Reklama

Reklama

​Kraków: Od 1 września część przedsiębiorców nie będzie sprzedawać alkoholu nocą

Od 1 września w Krakowie zacznie obowiązywać porozumienie podpisane we wtorek między prezydentem Jackiem Majchrowskim a przedsiębiorcami, którzy dobrowolnie zobowiązali się, że nie będą sprzedawać alkoholu od północy do g. 5.30.

Porozumienie ma obowiązywać przez rok. Jedyny wyjątek stanowić będzie noc sylwestrowa 31 grudnia 2019 r.

Reklama

Właściciele sklepów zobowiązali się, że będą stosować monitoring wizyjny wewnątrz i na zewnątrz sklepów, i że zawrą umowę z formą ochroniarską, która zapewni instalację przycisku antynapadowego i możliwość wezwania grupy interwencyjnej. W porozumieniu zapisano także, że przedsiębiorcy będą reagować na niewłaściwe zachowanie klientów i wybryki chuligańskie.

"Od dłuższego czasu mieszkańcy skarżyli się na całodobową sprzedaż alkoholu i odwiedzanie sklepów przez osoby, które zachowują się głośno. Chcemy to wyeliminować i poprzez Krakowską Kongregację Kupiecką rozpoczęliśmy rozmowy z polskimi przedsiębiorcami" - mówił prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Porozumienie

Porozumienie podpisali przedstawiciele siedmiu spółek: Kocyk, Quick Holding, Shake, Betmag, Na Zdrówko, Podwawelska Spółdzielnia Spożywców i Lewiatan Małopolska.

To efekt rozmów z przedsiębiorcami, po tym jak we wrześniu zeszłego roku krakowscy radni uchwalili ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu w Dzielnicy I czyli na Starym Mieście od g. 22 do 6 rano.

Uchwałę tę przedsiębiorcy zaskarżyli. Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że nie może ona wejść w życie i wstrzymał jej wykonanie. Uzasadniając nieważność uchwały sąd ocenił, że sama w sobie nie narusza ona zasady wolności działalności gospodarczej, ale nie została odpowiednio, rzetelnie uzasadniona. Według sądu Rada Miasta Krakowa nie umotywowała należycie pozytywnego wpływu ograniczenia sprzedaży alkoholu na porządek publiczny i bezpieczeństwo w Dzielnicy I, a jego wprowadzenie tylko w jednej dzielnicy narusza zasadę równości wobec innych dzielnic miasta.

Obecnie sprawa ta toczy się przed NSA. Nie wiadomo, kiedy zapadnie rozstrzygnięcie i dlatego Urząd Miasta postanowił zachęcić przedsiębiorców do stosowania dobrych praktyk. W zamian miasto ma informować o nich w swoich materiałach promocyjnych i na stronie internetowej, zorganizować bezpłatne szkolenia dla sprzedawców i zagwarantować lepszą współpracę ze strażą miejska i policją w celu szybkiego reagowania na incydenty.

Kupcy otrzymali także tytuł "Odpowiedzialnego sprzedawcy", którym mogą oznaczyć swoje sklepy.

"To porozumienie to dobra inicjatywa, która myślę uspokoi nastroje wśród mieszkańców Krakowa i rozwieje nasze obawy o przyszłość naszych przedsiębiorstw" - mówił prezes spółki Lewiatan Małopolska Jacek Niemczyk.

Andrzej Koc przedsiębiorca, który był przeciwny wprowadzeniu zakazu sprzedaży alkoholu nocą w dzielnicy I mówił, że od początku przedsiębiorcy proponowali inne godziny obowiązywania ograniczeń. "Gdyby zakaz obowiązywał od godziny 22, musielibyśmy bardzo wcześnie zamykać nasze sklepy" - mówił Andrzej Koc. "Nie zgadzamy się z tym, że zakłócanie porządku nocą to nasza wina. Dobrowolnie ograniczymy sprzedaż alkoholu i zobaczymy, kto bałagani w Krakowie. Wtedy prawda wyjdzie na jaw" - podkreślił.

Zastępca prezydenta Krakowa Bogusław Kośmider mówił, że w kolejnym etapie miasto będzie rozmawiać o wprowadzeniu takiego ograniczenia także z przedstawicielami międzynarodowych sieci handlowych i stacjami benzynowymi.

Według danych, jakimi dysponuje Urząd Miasta Krakowa spółki, które przystąpiły we wtorek do porozumienia prowadzą w mieście ponad 230 sklepów, w 64 z nich prowadzona jest nocna sprzedaż alkoholu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje