Reklama

Reklama

Kraków: Lekarze zoperowali rannego przestępcę i nie wydali go policji

Lekarze szpitala im. Żeromskiego w Krakowie operowali rannego przestępcę i nie powiadomili policji. Jak się dowiedziała sieć RMF, do takiego zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Oficjalnie mężczyzna miał otwarte złamanie, ale miał także przestrzelone udo. Lekarze temu zaprzeczają. Zdaniem policji, po kryjomu udzielono pomocy rannemu przestępcy. Bandyta, którego od kilkunastu dni poszukuje policja przez cztery dni leczył się w szpitalu Żeromskiego.

Lekarze szpitala im. Żeromskiego w Krakowie operowali rannego przestępcę i nie powiadomili policji. Jak się dowiedziała sieć RMF, do takiego zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Oficjalnie mężczyzna miał otwarte złamanie, ale miał także przestrzelone udo. Lekarze temu zaprzeczają. Zdaniem policji, po kryjomu udzielono pomocy rannemu przestępcy. Bandyta, którego od kilkunastu dni poszukuje policja przez cztery dni leczył się w szpitalu Żeromskiego.

Dwa tygodnie temu, w nocy z piątku na sobotę w Lednicy Małej, kilku uzbrojonych bandytów napadało na samotnie mieszkające małżeństwo. Napastnicy mieli karabin maszynowy. Jeden z nich postrzelił się w nogę. Koledzy zabrali go i wywieźli samochodem Polonez Atu należącym do ofiary napadu. Dzień później postrzelony mężczyzna trafił do szpitala, mimo, że ten szpital nie miał wtedy ostrego dyżuru. Zdaniem lekarzy - operowane było tylko złamanie.

Gdy policjanci wkraczali do szpitala - innymi drzwiami rannego bandytę wynosili jego dwaj koledzy. Poszukiwany przestępca jest nadal na wolności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy