Reklama

Reklama

Kraków-Balice. Alarm pożarowy na terenie wieży kontroli lotów

Lotnisko Kraków Airport nie przyjmowało w sobotę przez kilkadziesiąt minut samolotów z powodu uruchomienia się czujników dymu w wieży kontroli lotów. Budynek sprawdzili strażacy. Prawdopodobnie doszło do zwarcia, ale nie było ognia.

Lotnisko Kraków- Balice zostało w sobotę zamknięte dla ruchu lotniczego na kilkadziesiąt minut. Wszystkie samoloty, które miały lądować w tym porcie lotniczym, zostały przekierowywane do pobliskich Katowic. Powodem wstrzymania pracy portu był niewielki pożar, jaki wybuchł w serwerowni wieży kontroli lotów na Balicach.

Jak poinformowała w sobotę rzeczniczka Kraków Airport Natalia Vince, alarm pożarowy w wieży kontroli lotów włączył się przed godz. 13. W związku z tym kontrolerzy nie mogą obsługiwać samolotów, które przekierowywane są na katowickie lotnisko. Skierowano do Katowic kilka maszyn. Budynek wieży kontroli lotów sprawdzili strażacy. Według rzeczniczki prawdopodobnie doszło do zwarcia. Nigdzie nie stwierdzono ognia.

Reklama

Jak poinformowano w mediach społecznościowych Kraków Airport, o godzinie 14.30 ruch pasażerski został wznowiony. Władze lotniska proszą pasażerów o bieżące sprawdzanie statusów swoich lotów.

Przypomnijmy, że lotnisko Kraków-Balice to drugi co do wielkości port lotniczy w Polsce.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy