Reklama

Reklama

Korzystasz na tym, że pomagasz

W grudniu chcemy pomagać innym. Częściej sięgamy do portfela, nastrojeni świąteczną atmosferą. Szlachetny poryw jest godzien pochwały, jednak warto pomyśleć, kogo wesprzeć, zanim to zrobimy.

- Dobrze się sprawdza zasada bliskości, czyli pomagam tym organizacjom, uczestniczę w tych akcjach, których odbiorcami są ludzie z mojej dzielnicy, dzieci z moich osiedli, rodziny, chodzące do mojego kościoła - wyjaśnia Marta Chechelska-Dziepak, rzecznik prasowy MOPS-u.

Reklama

Dzięki takiemu podejściu możemy reagować na problemy, zanim urosną do olbrzymich rozmiarów. Szczególnie że osoby potrzebujące to też często ludzie, którzy nawet nie wiedzą, że mają prawo do pomocy, do zasiłku czy opieki. Nie wiedzą, gdzie się zgłosić po pomoc.

- Podstawą jest brak obojętności i pewna wewnętrzna siła, która pomaga w kontaktach z osobami pokrzywdzonymi - mówi Urszula Smuła, koordynator akcji "Szlachetna paczka" Stowarzyszenia Wiosna.

"Szlachetna paczka" to nic innego jak "Świąteczna paczka" - akcja w tym roku odbyła się po raz ósmy. Pracownicy i wolontariusze Stowarzyszenia Wiosna łączą ofiarodawców i konkretne rodziny, którym potrzebna jest pomoc. Dzięki takiemu rozwiązaniu dar jest dobrany do potrzeb konkretnej rodziny, a darczyńca odczuwa własną pomoc jako bardziej indywidualną. - Niektóre rodziny zaprzyjaźniają się - dodaje Urszula Smuła.

Projekty

Niekiedy drobne datki mogą uratować poważny, prospołeczny projekt. W innych wypadkach potrzeba otworzyć portfel o ponadprzeciętnej grubości. Ludzie z krakowskiego Monaru pomagają osobom, które uwikłały się w zażywanie narkotyków. Działanie nie tylko stwarza szansę na to, że ktoś wyjdzie z uzależniania. Profilaktyka ogranicza rozprzestrzenianie się wirusa HIV, a to oznacza korzyść dla wszystkich ludzi.

- Od niedawna mamy furgon, dzięki któremu możemy dotrzeć do nowych grup "klientów". Staliśmy się mobilni i mogliśmy zapewnić bezpieczną przestrzeń spotkania. Jeździliśmy m.in. na krakowskie blokowiska - opowiada Grzegorz Wodowski, kierownik poradni. Kto zechce pomóc, może szukać kontaktu z poradnią. Informacje na stronie: www.poradnia.krakow.pl.

Większość pomagających organizacji robi to ściśle według procedur i z roku na rok coraz rzadziej liczy na drobne datki, stawiając raczej na partnerów, którzy nie tyle pomogą przetrwać, co raczej wesprą w dużych projektach. Tak jest np. w przypadku Specjalistycznej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej Parkowa, gdzie mieszkają m.in. dzieci rodziców, którzy słabo radzą sobie z wychowywaniem.

- Gmina i sponsorzy sprawiają, że radzimy sobie z bieżącymi wydatkami. Nie prosimy o słodycze czy upominki. Potrzebujemy poważnego partnera, który pomógłby zbudować boisko lub salę gimnastyczną. To są kwoty rzędu 120 tys. zł. Przydałby się chyba jakiś szejk z roponośnej pustyni - wzdycha Jarosław Chodorowski, dyrektor ośrodka.

Bezinteresownie?

Dlaczego pomagamy? Dr hab. Henryk Głąb z Zakładu Antropologii Uniwersytetu Jagiellońskiego mówi o wrodzonej potrzebie obdarowywania.

- Socjobiolodzy twierdzą, że różne zachowania altruistyczne są zadane przez geny. Świąteczne obdarowywanie najbardziej pasuje do schematu, według którego dajemy, bo liczymy na rewanż w przyszłości. Być może ludzki altruizm wynika czasem ze świadomej decyzji, ale socjobiolog zawsze szukałby ukrytej korzyści dla darczyńcy - uważa dr hab. Głąb.

W podobnym tonie wypowiada się prof. Zbigniew Nęcki. - Takie działanie podnosi samoocenę. Nawet jeśli pomaganie wypływa z negatywnych, egoistycznych pobudek, wynik ich jest pozytywny. Można powiedzieć "po owocach ich poznacie" - twierdzi prof. Nęcki.

Systematycznie

Jeśli jest się gotowym służyć pomocą bardziej systematycznie i w większym zakresie, to można pomagać poprzez wolontariat: służąc komuś czasem, wiedzą, dobrym słowem, umiejętnościami lub np. poprzez opłacanie zajęć, stypendiów utalentowanym dzieciom z niezamożnych rodzin.

Akcję "pomagamy talentom" prowadzi krakowski MOPS i ta forma filantropii świetnie się sprawdza.

- Miejmy oczy i uszy otwarte na to wszystko, co dzieje się wokół nas - mówi Marta Chechelska-Dziepak. - Zachęcam do miłych gestów - przecież można zrobić niespodziankę, choćby dzieciom naszych sąsiadów.

Przydatne adresy

• Caritas Archidiecezji Krakowskiej, ul. Bronowicka 78, tel. 012 637 07 12, żywność, nowa odzież;

• ul. Żywiecka 16, tel. 012 269 34 75 - meble, używany sprzęt AGD

• PCK, ul. Studencka 19, tel. 012 422 04 44, odzież używana

• Wspólnota Emaus, os. Willowe 29, tel. 012 642 24 68 - odzież, meble, sprzęt AGD, RTV, zabawki

Jeśli chcesz zgłosić, że ktoś żyje w niedostatku, powiedz to pracownikowi MOPS-u. Lista wszystkich filii ośrodka, które odpowiadają za poszczególne rejony miasta jest na stronie www.mops.krakow.pl

Ewelina Zambrzycka, Łukasz Grzymalski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje