Reklama

Reklama

Już niedługo etyka zawita do szkół

Okazuje się, że w żadnej szkole w Tarnowie nie są prowadzone zajęcia z etyki. Jak dowiedział się "Dziennik Polski" nigdzie nie udało się zebrać na tyle dużej grupy uczniów, aby móc wprowadzić do planu lekcji alternatywę wobec nauczania religii.

- Potrzeby takiej nie zgłosili dyrektorzy tarnowskich szkół. Zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym nauczania etyki możliwość "uruchomienia" lekcji etyki pojawia się wówczas, gdy chęć uczęszczania na takie zajęcia zgłosi co najmniej siedmioro uczniów z jednej szkoły. W żadnej z tarnowskich szkół nie zgłosiła się taka grupa - informuje Dorota Kunc - Pławecka szefowa Biura Prasowego tarnowskiego magistratu.

Reklama

Nie wszyscy jednak uważają, że w Tarnowie nie ma zapotrzebowania na lekcje etyki.

- Uważam, że jest popyt na tego typu zajęcia, jednak jest on ukryty. Wiele osób, gdy jeszcze chodziłem do liceum, mówiło wprost o potrzebie nauczania lekcji etyki. Popyt na lekcje etyki jest również w Tarnowie. Jest grono osób młodych, które tak naprawdę wstydzi się poprosić o lekcje etyki. To się powoli zmienia wśród młodych ludzi, z którymi rozmawiam i myślę, że takim pierwszym krokiem z miasta, gdzie te lekcje etyki będą tworzone, będzie akcja promocyjna dla osób, które chcą się ujawnić jako osoby niewierzące lub agnostycy i chodzić lekcje etyki. Myślę, że jest w tym obszarze spore pole do popisu dla urzędu miasta i będę gorąco zachęcał tych, którzy mają taka wolę, a boją się ją wyrazić, aby śmiało mówili o swoich potrzebach. Będąc prezydentem na pewno postaram się, żeby w szkołach młodzi ludzie nie wstydzili się powiedzieć, że chcą się uczyć etyki a nie religii - zapowiada Jakub Kwaśny, który ubiega się o prezydenturę w Tarnowie.

Radnemu lewicy wtóruje Grzegorz Napieralski, którego zdaniem zbyt mało mówi się o tym, że uczniowie mają wybór, alternatywę wobec wpisanej do planu lekcyjnego już od ładnych paru lat religii.

- Etyka została zaproponowana jako pewne pokazanie, że będzie możliwość wyboru między etyką a religią. Było to wskazaniem alternatywy, natomiast nic w tej sprawie nie robiono. Dzisiaj w Polsce mamy ponad 32 tysiące nauczycieli religii, ale tylko 800 nauczycieli etyki. To wszystko pokazuje pewną skalę, nie mówiąc już o nakładach. Albo to się zmieni, albo po prostu zmieńmy to - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej Grzegorz Napieralski.

Zdaniem lidera polskiej lewicy, obowiązkiem przyszłego prezydenta Tarnowa powinno być zapewnienie możliwości uczestniczenia młodzieży w lekcjach etyki: - Powinien zadbać, żeby etyka była w szkołach, aby była alternatywa. Jest to na pewno zadanie samorządowców i samorządów, aby tego dopilnować - dodaje Napieralski.

Sprawa nauczania etyki w tarnowskich szkołach budzi emocje wśród wielu środowisk.

Michał Gniadek

tarnow@dziennik.krakow.pl

Idzie zima, węgla nie ma

Pośpiech do unijnych pieniędzy

Ciężkie warunki na drodze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje