Reklama

Reklama

Jerzy Owsiak otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Pedagogicznego

Jerzy Owsiak, założyciel i prezes zarządu Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, otrzymał w czwartek tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. - To dzień w moim życiu niezwykły - powiedział po odebraniu wyróżnienia.

- Fundacja powstała jako zabawa, jako coś, co robimy tylko jeden jedyny raz - przypomniał podczas uroczystości Owsiak. Mówił, że drugi finał WOŚP odbył się po to, żeby rozliczyć pieniądze, a potem były kolejne.

Reklama

- Od samego początku, kupując sprzęt, zastanawialiśmy się nad tym, aby zrobić to jak najlepiej i jak najbardziej szczelnie, żeby pieniądze w całości wydawać na sprzęt - dodał inicjator zbiórki pieniędzy na wyposażenie szpitali i leczenie chorych.

Owsiak rozprawił się z mitami wokół WOŚP.

- Nieprawdą jest, że ja mam z tego 10 proc., 15 proc., 40 proc. Nieprawdą jest, że ktokolwiek z nas ma konta w innych krajach. Nieprawdą jest, że przystanek Woodstock jest sklepem z marihuaną - mówił Owsiak.

- Jestem przeciętnym Kowalskim, jakimi są miliony ludzie w Polsce, ci którzy są z nami, kiedy jest finał. Z nimi się identyfikuję, tym życiem żyję - powiedział Owsiak.

"Wielkie dla was dzięki za Orkiestrę"

Jak podkreślił budowanie legend - także wokół WOŚP - jest niebezpieczne.

- Największym sukcesem Orkiestry jest jej wielorakość, zróżnicowanie kolorów, to, że jesteśmy wszyscy razem. Szanujmy wroga, bo wróg jest potrzebny, po to, żeby się nie zagłaskać na śmierć, nie uznać się za "fajowego" ponad wszystko. Wróg jest ważny, na szczęście Polska w ich produkcji przoduje. Szanujemy was wszystkich - mówił twórca WOŚP. Swoje wystąpienie zakończył słowami: "Niech żyje Polska! Wielkie dla was dzięki za Orkiestrę. Sie ma!".

Owsiak podczas uroczystości mówił o polskim hymnie - historii jego powstania, marzeniach i mitach w nim zawartych.

To jego pierwszy tytuł

Twórca WOŚP w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że Orkiestra zmieniła jego samego.

- Dzięki temu, że robimy coś z ludźmi, że ludzie są obok nas, człowiek też się zmienia. Stałem się na pewno zdecydowanie bardziej tolerancyjny na różne rzeczy - mówił.

- Jestem wychowany w kraju, który sam siebie dyskredytuje, a więc nie szuka sukcesów, a szuka bolączek. My pokazujemy, że osiągamy sukces, że to może się udać. To co robimy jest warte życia - dodał.

Tytuł nadany przez Uniwersytet Pedagogiczny to pierwszy doktorat honoris causa, jaki otrzymał Jerzy Owsiak. Senat Uniwersytetu przyznał godność "twórcy największych w Polsce akcji charytatywnych i artystycznych, człowiekowi wielkiego serca, otwartemu na potrzeby innych, oddanemu sprawie pomocy dzieciom".

"Łączy Polaków ponad podziałami"

Filozof prof. Tadeusz Gadacz powiedział w laudacji, że gdy myśli o Jerzym Owsiaku przychodzi mu na myśl słowo wolność, w której "być wolnym, to znaczy móc".

- Trudno zliczyć rozmaite inicjatywy i osiągnięcia Jerzego Owsiaka. Przez tych już ponad 20 lat wyzwolił on ogromną energię działania, rozliczne inicjatywy i pomysły. Wyzwolił przede wszystkim ogromny potencjał dobra - mówił prof. Gadacz.

Jak podkreślił, na osiągnięcia Jerzego Owsiaka trzeba spojrzeć nie tyle poprzez sumy, jakie uzbierano podczas WOŚP czy sprzęt przekazany szpitalom, ile z perspektywy osób - najczęściej dzieci, którym sprzęt ten uratował życie.

Według prof. Gadacza Polacy są "specjalistami od dzielenia i rozłączania", a Jerzy Owsiak polskiej wolności "przeciwstawia wolność, która łączy" - "łączy różne pokolenia, przede wszystkim jednak łączy Polaków ponad podziałami, także politycznymi, wokół dobra".

Prof. Gadacz mówił, że dla wielu wrogów Jerzego Owsiaka nie jest on autorytetem.

- Z całą odpowiedzialnością trzeba stwierdzić, że jest autorytetem, a nawet jak pisze prof. Magdalena Środa, jest idolem, który stał się autorytetem - powiedział prof. Gadacz.

- Umie dostrzegać w młodych ludziach dobroć. Uczy ich dumy, patriotyzmu, poczucia wspólnoty. Jest to autorytet nowoczesny, taki, który broniąc klasycznych wartości i świadcząc o nich, potrafi jednocześnie nawiązać autentyczny kontakt z młodymi - dodał.

"Kochaj i rób co chcesz"

W laudacji podkreślono, że Owsiak umie znaleźć nowe słowa dla starych wartości, a jego "róbta co chceta" nie jest zachętą do anarchii czy destrukcji, lecz nowoczesną formą starej dewizy św. Augustyna: "kochaj i rób co chcesz".

Prof. Ryszard Lauterbach, konsultant wojewódzki w dziedzinie neonatologii mówił dziennikarzom, że 70 proc. sprzętu, który znajduje się na jego oddziale, jest oklejone czerwonymi serduszkami.

- Dzięki temu sprzętowi wielu kiedyś kilkusetgramowych obywateli, dziś rysuje, pisze, śpiewa, tańczy, chodzi do szkół - mówił Lauterbach.

- To, co robi Jurek trzeba porównać do rzeczy niemożliwych wśród możliwych - dodał, zaznaczając, że Owsiak ma wielkie serce, znakomicie czuje potrzeby innych i "pustkę, która czasem pojawia się między pacjentami, a tymi, którzy decydującymi o ich losie na samej górze".

Godność doktora honoris causa Uniwersytetu Pedagogicznego otrzymali do tej pory m.in.: prof. Henryk Samsonowicz, ks. prof. Józef Tischner, prof. Jan Baszkiewicz, Adam Michnik, kard. Stanisław Dziwisz, bp Tadeusz Pieronek, prof. Jacek Majchrowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy