Reklama

Reklama

Dwie nocne akcje ratowników TOPR

W nocy ratownicy sprowadzili dwie grupy turystów, którzy pobłądzili w Tatrach - na Małołączniaku i w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Mimo trudnych warunków nikomu nic się nie stało.

Jak powiedział Piotr Bednarz z centrali TOPR, prośbę o pomoc od dwójki turystów uwięzionych na Małołączniaku ratownicy otrzymali w poniedziałek po południu. W górach sypał śnieg, a silny wiatr powodował zamiecie.

Po turystów wyszło czterech ratowników, którzy sprowadzili ich w dół bezpieczną drogą przez Kopę Kondracką.

Piotr Bednarz dodał, że w podobnej sytuacji znalazła się grupa 6 osób w Dolinie Pięciu Stawów. W zamieci zabłądzili i nie mogli dotrzeć do schroniska PTTK nad Przednim Stawem.

Ratownik wyszedł do nich i pomógł im odnaleźć drogę. Turystom nic się nie stało.

W Tatrach panują trudne warunki pogodowe - jest zimno, od czasu do czasu pada śnieg, a szlaki są zasypane grubą warstwą białego puchu. Obowiązuje 3 stopień zagrożenia lawinowego.

Choć dziś na Podhalu może zaświecić słońce, to ratownicy odradzają wyprawy w wyższe partie gór.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje