Dramatyczne sceny w centrum Krakowa. "Oblał się łatwopalną substancją"
Przed krakowską kurią o 4:30 nad ranem rozegrały się dramatyczne sceny. Mężczyzna oblał się substancją łatwopalną i podpalił. Przechodnie przystąpili do udzielania pomocy i zawiadomili straż pożarną. Poszkodowany 47-latek trafił do szpitala w stanie ciężkim, miał poparzenia czwartego stopnia. W niedzielę zmarł.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę nad ranem w centrum Krakowa. Kamery monitoringu uchwyciły moment, w którym mężczyzna miał się oblać substancją łatwopalną przed tamtejszą kurią. Płonącego mężczyznę ugasili przypadkowi świadkowie.
Kraków. Dramatyczne zdarzenie w centrum miasta. Mężczyzna w stanie ciężkim
Straż pożarna otrzymała zgłoszenie od świadków zdarzenia i po pięciu minutach była na miejscu - poinformował w rozmowie z Interią rzecznik prasowy małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP mł. kpt. Hubert Ciepły.
- Działania polegały na podaniu wody na palącego się mężczyznę. Później udzielono mu pierwszej pomocy, wdrożono procedurę przy poparzeniach i przekazano go ratownikom medycznym z rozległymi oparzeniami ciała - dodał rzecznik małopolskiej straży pożarnej.
Do akcji zadysponowano trzy wozy strażackie, na miejscu działało około 15 strażaków.
Mężczyzna oblał się łatwopalną substancją. Ma oparzenia czwartego stopnia
Policja ustaliła, że poszkodowany pochodzi z jednej z podkrakowskich miejscowości. - Mężczyzna doznał oparzeń czwartego stopnia, jest w stanie ciężkim - przekazała PAP Katarzyna Cisło, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. W niedzielę wieczorem rzecznik w rozmowie z RMF FM poinformowała, że 47-latek zmarł w szpitalu.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!
INTERIA.PL/PAP