Dlaczego Krakowianie poszli głosować w referendum? Sondaż: Jest jeden główny powód
Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu to najważniejszy powód, który skłonił mieszkańców Krakowa do udziału w referendum - wynika z sondażu exit poll OGB i Stan360 dla Polsat News. Kluczowe okazały się także zadłużenie miasta i sposób zarządzania spółkami miejskimi. Sondażowe wyniki głosowania wskazują, że Aleksander Miszalski oraz miejscy radni będą musieli ustąpić ze stanowisk.

W skrócie
- Najważniejszym powodem uczestnictwa mieszkańców Krakowa w referendum było wprowadzenie Strefy Czystego Transportu, kolejne miejsca zajęły zadłużenie miasta oraz zarządzanie spółkami miejskimi i nepotyzm.
- Sondaż exit poll wskazuje, że istotne znaczenie miały również koszty życia, ocena kierunku rozwoju miasta i podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, a wymienione motywy różniły się między grupami wyborców i płciami.
- Wstępne sondażowe wyniki głosowania pokazują, że Aleksander Miszalski oraz radni Krakowa utracą swoje stanowiska po przeprowadzonym referendum.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W sondażu exit poll OGB i Stan360 dla Polsat News osoby, które wzięły udział w głosowaniu zostały poproszone o wskazanie najistotniejszych przyczyn, które skłoniły ich do pójścia do urn.
Przypomnijmy, że w przypadku referendów lokalnych najistotniejszą kwestią często nie jest sam wynik, ale frekwencja. Aby rezultat był wiążący, do urn musi pójść co najmniej trzy piąte liczby osób, które wzięły udział w wyborze danego organu.
Referendum w Krakowie. Dlaczego mieszkańcy poszli do urn? Wyniki sondażu
Najistotniejszą przyczyną, wskazaną przez 28,3 proc. wyborców, okazało się być wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w Krakowie.
Tuż za nią znalazł się poziom zadłużenia miasta (22 proc.) oraz sposób zarządzania spółkami miejskimi i nepotyzm (14,3 proc.).
Na dalszych miejscach plasują się:
- rosnące koszty życia (10,5 proc.),
- ogólna ocena kierunku rozwoju miasta (9,7 proc),
- podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej (8,9 proc.),
- niespełnione obietnice wyborcze (2,5 proc.),
- sytuacja na rynku pracy (2,1 proc.),
- rozczarowanie tempem zmian (1,7 proc.).
SCT i zadłużenie miasta to najistotniejsze powody zarówno dla kobiet (26,9 proc., 20,2 proc.), jak i mężczyzn (28,8 proc., 23,5 proc), inaczej sytuacja ma się jednak w przypadku kolejnych przyczyn. Na kolejnych miejscach u kobiet plasują się koszty życia (16, 3 proc.) oraz ogólna ocena kierunku rozwoju miasta (12,5 proc.), u mężczyzn - sytuacja spółek miejskich (18,9 proc) oraz podwyżki w komunikacji (9,1 proc.).
Strefa Czystego Transportu jest także najistotniejszym powodem dla osób deklarujących poglądy prawicowe (31,4 proc.), centrowe (30,7 proc) oraz nie potrafiących się określić (22,2 proc.). Najwięcej lewicowców wskazało z kolei podwyżki cen biletów w komunikacji miejskiej (23,8 proc.).
Co dalej z Aleksandrem Miszalskim? Sondażowe wyniki referendum
Na SCT wskazała także większość wyborców KO, PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. Dla zwolenników Lewicy i Partii Razem kluczowa okazała się sytuacja w transporcie publicznym.
Uczestnicy referendum zostali zapytani także o to, czy do głosowania bardziej skłoniła ich negatywna ocena władz miasta czy rządu Donalda Tuska. Dla zdecydowanej większości (74 proc.) ważniejsza okazała się być pierwsza z tych kwestii.
Dla zwolenników żadnej z grup politycznych opinia na temat władz ogólnopolskich nie okazała się najważniejsza. Największe znaczenie miała ona dla wyborców Prawa i Sprawiedliwości (44,1 proc.) oraz Konfederacji Korony Polskiej (37,5 proc.).
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta odbyło się w niedzielę, 24 maja. Wstępne wyniki sondażu exit poll OGB i Stan360 dla Polsat News wskazują, że zarówno Miszalski, jak i radni będą musieli pożegnać się ze stanowiskami.












