Dla żartu dał sobie założyć kajdanki. Pomogli mu policjanci
Oświęcimscy policjanci wybawili z opresji 19-latka, który w środę obudził się z rękoma skutymi kajdankami. Szukał pomocy na komendzie, bo nie miał kluczyka - podał rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.
Młodzieniec pojawił się na komendzie o świcie. "Z jego relacji wynikało, że we wtorek uczestniczył w zakrapianej alkoholem imprezie, podczas której dla żartu dał sobie założyć kajdanki" - relacjonował Gleń.
Nad ranem, gdy się obudził, kajdanki wciąż miał na rękach. Nie mógł się oswobodzić, bo kluczyk zabrał inny uczestnik imprezy. 19-latek znał go tylko z widzenia.
Na szczęście policjanci byli odpowiednio wyposażeni i w kilka chwil wybawili mężczyznę z kłopotu.







