Czarnek komentuje odwołanie Miszalskiego. "Osobista porażka premiera"
- To początek wielkiej fali, która przetoczy się przez Polskę i zakończy się odejściem Donalda Tuska - stwierdził Przemysław Czarnek, komentując wynik referendum w Krakowie, które zakończyło się odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego.

W skrócie
- Przemysław Czarnek ocenił, że wynik referendum w Krakowie i odwołanie prezydenta Aleksandra Miszalskiego to początek większych zmian politycznych w Polsce.
- Beata Szydło podczas konferencji stwierdziła, że odwołanie prezydenta Krakowa jest początkiem odzyskiwania demokracji i wezwała do dalszych działań w całym kraju.
- Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa zakończyło się skutecznym odwołaniem przy frekwencji 29,99%, natomiast równoległe głosowanie dotyczące Rady Miasta nie osiągnęło wymaganego progu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera, w Krakowie zwyciężyła demokracja. - Ludzie zdenerwowali się na to, co działo się za sprawą krakowskiego Tuska, pana prezydenta Miszalskiego - stwierdził Czarnek podczas konferencji prasowej na krakowskim Rynku.
- To będzie początek wielkiej fali, która przetoczy się przez Polskę i zakończy się odejściem Tuska, bo jego rządy są tak samo postrzegane przez Polaków w całej Polsce, jak rządy Tuska krakowskiego - powiedział polityk PiS i zaznaczył, że odwołanie prezydenta Krakowa to "osobista porażka" premiera.
Pytany o to, kto będzie kandydatem PiS-u w nadchodzących wyborach w Krakowie, Czarnek odparł: - Ktoś, kto będzie miał wielkie szanse na to, żeby zmienić rzeczywistość w Krakowie. Jesteśmy otwarci, na wszelkie możliwe kierunki współpracy. Jeszcze jest chwila czasu, żeby się nad najlepszym nazwiskiem zastanowić.
Referendum w Krakowie. Beata Szydło o "początku nowej drogi"
W podobnym tonie wypowiedziała się podczas konferencji również była premier Beata Szydło, która stwierdziła, że odwołany został "zły prezydent, który nie potrafił zarządzać miastem".
- To jest początek drogi, którą powinniśmy wszyscy w Polsce podjąć do tego, żeby tak, jak zły gospodarz został odwołany tutaj, w Krakowie, zły gospodarz naszej ojczyzny Donald Tusk został odwołany i żeby podziękować tej koalicji, która niszczy w tej chwilę Polskę - powiedziała.
- To jest początek drogi, do tego, żeby odzyskać demokrację w Polsce - dodała.
Kraków zdecydował. Aleksander Miszalski odwołany
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski został odwołany w niedzielnym referendum. Za jego odwołaniem zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko 3 631 osób.
Frekwencja w referendum dotyczącym odwołania Miszalskiego wyniosła 29,99 proc. Oznacza to, że liczba oddanych ważnych kart przekroczyła wymagany ustawowo próg, a tym samym referendum zostało uznane za ważne.
W niedzielę odbyło się również głosowanie w sprawie odwołania Rady Miasta. Frekwencja wyniosła w nim 29,97 proc. Tym samym nie udało się przekroczyć progu frekwencyjnego i referendum w tej sprawie jest nieważne.
Ustępujący prezydent Krakowa zabrał głos po ujawnieniu wyników referendum. "Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję. Przyjmuję ją z szacunkiem. Dziękuję wszystkim Krakowiankom i Krakowianom za udział w referendum - zarówno tym, którzy mnie wspierali, jak i tym, którzy byli wobec mnie krytyczni" - napisał Miszalski. Jak dodał, pełnienie funkcji "było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością".













