Reklama

Reklama

Baner Strajku Kobiet na Giewoncie. Sprawą zajęła się policja

Policja wyjaśnia, czy podczas akcji zawieszenia wielkiego baneru Strajku Kobiet na krzyżu na Giewoncie doszło do złamania prawa.

Policja dowiedziała się o powieszeniu tego baneru za pośrednictwem portalu społecznościowego w niedzielę (8 listopada) w godzinach popołudniowych. Wtedy właśnie sporych rozmiarów baner z napisem "Przemoc domowa to nie tradycja" oraz symbolem błyskawicy został zawieszony na całej rozpiętości 5,5 m ramion krzyża.

Reklama

- Okoliczności wskazują na to, że został on zawieszony przez środowisko związane z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet. Na obecną chwilę jest za wcześnie, żeby powiedzieć, w jakim kierunku postępowanie będzie prowadzone. Zbieramy dodatkowe informacje i próbujemy dowiedzieć się jak najwięcej na temat tego zdarzenia - powiedział zastępca rzecznika zakopiańskiej policji, Krzysztof Waksmundzki.

Policjant dodał, że ewentualne postępowanie będzie prowadzone pod kątem obrazy uczuć religijnych poprzez wywieszenie baneru na krzyżu oraz przepisów dotyczących ochrony zabytków, ponieważ krzyż na Giewoncie jest obiektem zabytkowym. Zostały także złamane przepisy Tatrzańskiego Parku Narodowego, ponieważ zdjęcie umieszczone na profilu społecznościowym zostało wykonane najprawdopodobniej z drona, a takie obiekty nie mogą latać w przestrzeni parku narodowego.

Sprawę wyjaśniają również strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Władze parku poinformowały, że organizatorzy tej akcji nie mieli zezwolenia na takie działania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje