Reklama

Reklama

Zakończył się XVI Przystanek Woodstock

XVI Przystanek Woodstock przeszedł do historii. Na uczestników festiwalu czekało wiele atrakcji - koncerty gwiazd, spotkania z wybitnymi Polakami, interesujące warsztaty, pokazy filmowe.

Przystanek Woodstock to jeden z największych festiwali rockowych. Koncertują na nim gwiazdy światowej muzyki, w tym roku byli to m.in. brytyjski skrzypek Nigel Kennedy, amerykańskie zespoły Papa Roach, Life of Agony, Girl in a Coma, piosenkarki Ewelina Flinta i Justyna Steczkowska, Leszek Możdżer & Tymon Tymański z niezwykłym projektem "Jazzowe interpretacje Chopina" , Armia, Lao Che czy Jelonek - laureat "Złotego bączka".

Reklama

Na zakończenie wystąpił Piotr Bukartyk z zespołem, powstałym w ramach Akademii Sztuk Przepięknych (ASP). Zaśpiewali piosenkę stworzoną na trzydniowych warsztatach, która poruszyła tłum pod sceną.

Przystanek Woodstock to nie tylko muzyka. To także mądre i potrzebne spotkania ze znanymi Polakami w ramach ASP. W tym roku zagościli w niej m.in.: prof. Alicja Chybicka, Michał Ogórek, Marek Kondrat, Marcin Herra i Rafał Kapler, Jerzy Buzek, Marek Niedźwiecki, Marek Piwowski, Andrzej Wajda.

Wszyscy byli zachwyceni atmosferą panującą na festiwalu. Młodzi ludzie chętnie uczestniczyli w warsztatach ASP, prowadzonych z różnych dziedzin, np. - improwizacji kabaretowej, jogi, poezji, capoeiry.

Tradycyjnie nie zabrakło organizacji pozarządowych, w tym: Greenpeace, Amnesty International, Polskiej Akcji Humanitarnej, Towarzystwa Rozwoju Rodziny i Monaru.

- Rozdawaliśmy woodstockowiczom wesołe naklejki i pieczątki z napisem: Zażywam tylko dźwięki. Preferujemy zabawę bez alkoholu i narkotyków! Jestem zachwycona tą atmosferą i marzę, by przyjechać kiedyś prywatnie - powiedziała wolontariuszka Monaru Adrianna Kuźnicka.

Po raz pierwszy na festiwalu zagościło też Miasteczko Filmowe "Łódź_Stock". Dzięki niemu woodstockowicze zobaczyli wystawę ogromnych eksponatów z filmu "Kingsajz" oraz kultowe polskie produkcje, jak właśnie "Kingsajz" Juliusza Machulskiego czy "Rejs" Marka Piwowskiego, a także poruszający "Katyń" Andrzeja Wajdy i wielokrotnie nagradzany "Rewers" Borysa Lankosza.

Łódzkie studio filmowe SeMaFor przygotowało warsztaty animacji poklatkowej z udziałem woodstockowiczów. Efekty będą mogli zobaczyć za ok. tydzień w internecie. - Chcieliśmy, żeby ludzie dobrze się z nami bawili, poznając sztukę animacji poklatkowej. Żeby zaczęli eksperymentować w domu tworząc własne animacje - przekazała reżyser Balbina Bruszewska.

Dodała, że na Woodstocku najbardziej zafascynowali ją uczestnicy - pozytywni, kolorowi z perukami, kolcami, tatuażami, gwoździami w ciele. - Doświadczenie jest niesamowite. Superenergia, superwrażenia - powiedziała.

Organizowane od 1995 r. Przystanki Woodstock są formą podziękowania dla wszystkich ludzi, którzy wspierają kwesty WOŚP, organizowane co roku w styczniu. Pierwszy z przystanków odbył się w Czymanowie w 1995 r. Później impreza WOŚP na dłużej zagościła w Żarach - odbyła się tam sześć razy, by w końcu trafić do Kostrzyna nad Odrą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama