Reklama

Reklama

W Lubuskiem udaremniono "przemyt" ludzi przez granicę

Funkcjonariusze KAS i Straży Granicznej udaremnili próbę przewiezienia przez granicę w Świecku (woj. lubuskie) nielegalnych imigrantów. Wietnamczycy jechali do Niemiec w polskiej ciężarówce - poinformowała we wtorek (14 lipca) rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału SG Joanna Konieczniak.

Reklama

"Wietnamczycy nie mieli żadnych dokumentów. Do sprawy został zatrzymany kierowca ciężarówki - 34-latek z Podlasia, który usłyszał zarzuty pomocnictwa przy nielegalnym przekroczeniu granicy, do którego się przyznał" - powiedziała rzeczniczka.

Reklama

Mężczyźnie grozi od pół roku do ośmiu lat więzienia. Decyzją prokuratora został zwolniony po wpłaceniu 10 tys. zł poręczenia, jest również pod dozorem policji.

W jednej ze skrzyń siedmiu migrantów

Do zatrzymania ciężarówki jadącej w kierunku Niemiec doszło 7 lipca br. w granicznym Świecku w Lubuskiem. Podczas kontroli jej kierowca, a zarazem właściciel firmy transportowej, mówił, że przewozi artykuły spożywcze.

Z dokumentu przewozowego CMR wynikało, że towar jedzie z Litwy do Niemiec. Funkcjonariusze KAS postanowili dokładnie skontrolować pojazd. W jednej ze skrzyń ładunkowych typu chłodnia znaleźli siedmiu nielegalnych migrantów. Najmłodszy z nich miał 15 lat, a najstarszy - kobieta - 54-lata.

Chcieli dostać się do Niemiec

Strażnicy Graniczni ustalili, że obywatele Wietnamu nie mają dokumentów uprawniających ich do pobytu w Polsce. Obcokrajowcy powiedzieli, że jechali z Wietnamu przez Rosję, by przez Polskę dostać się do Niemiec. Podróż w chłodni, do której wsiedli w Polsce, miała być ostatnim etapem ich podróży.

Pełnoletni Wietnamczycy przyznali się do usiłowania przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom we współdziałaniu z innymi osobami i dobrowolnie poddali się karze trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Zostali skierowani przez sąd do Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców w Krośnie Odrzańskim.

"Natomiast 15-latek i 54-letnia kobieta zostali umieszczeni w kętrzyńskim ośrodku dla cudzoziemców" - dodała rzeczniczka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL