Tragedia pod Gubinem. Samochód stanął w płomieniach, trzy osoby nie żyją
Auto wypadło z drogi i stanęło w płomieniach w rejonie Sadzarzewic w województwie lubuskim. Zginęły trzy osoby. Stan ciał nie pozwalał na identyfikację płci. Wskutek zdarzenia ogień zajął również część lasu.

W skrócie
- Trzy osoby zginęły w wyniku wypadku samochodu, który zjechał z drogi i stanął w ogniu niedaleko Sadzarzewic w województwie lubuskim.
- Samochód uderzył w drzewo, po czym zapalił się; pożar objął także około trzy akry lasu i został opanowany przez strażaków.
- Na miejscu pracują służby pod nadzorem prokuratury, ustalając dokładne okoliczności zdarzenia, jednakże stan ciał uniemożliwia ich identyfikację.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Około godz. 13:30 policja otrzymała zgłoszenie o wypadku na drodze między Gubinem a Markosicami w rejonie wsi Sadzarzewice. Na miejsce pierwsi przyjechali strażacy, którzy dostrzegli samochód w płomieniach, a także płonący fragment lasu.
- Z nieznanych przyczyn kierujący samochodem wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Auto stanęło w płomieniach - powiedziała Interii kom. Justyna Kulka z Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim.
Sadzarzewice. Samochód wypadł z drogi, nie żyją trzy osoby
Jak tłumaczyła rzeczniczka policji, po ugaszeniu pożaru strażacy dostrzegli w samochodzie trzy martwe osoby.
- Ze względu na rozległe obrażenia nie jesteśmy w stanie stwierdzić płci osób, które podróżowały autem, tym bardziej ich wieku - powiedział Interii rzecznik lubuskiej PSP mł. bryg. Arkadiusz Kaniak.
Strażak dodał, że pożar powstały w wyniku wypadku objął około trzech akrów lasu, lecz został opanowany. W działaniach uczestniczyło łącznie pięć zastępów straży pożarnej, w tym zarówno państwowe, jak i ochotnicze jednostki.
Tragedia w Lubuskiem. Prokuratura na miejscu wypadku
Policja potwierdziła, że ciała ofiar wypadku były w stanie uniemożliwiającym ich wczesną identyfikację, w tym określenie płci i wieku.
Na miejscu pracują funkcjonariusze pod nadzorem prokuratury. Dokładne przyczyny tragicznego zdarzenia koło Gubina będą wyjaśniane.












