Reklama

Reklama

Pierwszy dzień na Przystanku Woodstock

W Kostrzynie nad Odrą w czwartek oficjalnie rozpoczął się 19. Przystanek Woodstock. Pierwszy dzień imprezy minął bardzo spokojnie. Policjanci nie odnotowali żadnych większych zdarzeń.

- Otrzymaliśmy kilka drobnych zgłoszeń, które dotyczyły kradzieży plecaków i telefonów komórkowych. Poza tym póki co jest bardzo spokojnie i żadnych poważnych przypadków nie ma - relacjonował podkom. Sławomir Konieczny z KW Policji w Gorzowie Wlkp.

Reklama

Od samego rana odbywały się spotkania w Akademii Sztuk Przepięknych, gdzie gośćmi byli Piotr Metz, Roman Polko oraz Peter Jenner. Punktualnie o godzinie 15 ze sceny głównej popłynął charakterystyczny dźwięk gwizdka, który oznaczał oficjalne otwarcie 19 już Przystanku Woodstock.

Organizatorzy Woodstocku nie zapomnieli również o przypadającej na 1 sierpnia rocznicy Powstania Warszawskiego. Z tej okazji jeszcze podczas oficjalnego otwarcia imprezy samoloty utworzyły na niebie biało-czerwoną flagę. O godz. 17 na woodstockowym polu zamilkła muzyka i zawyły syreny, oddając tym samym hołd powstańcom.

- Niech nikt nie mówi, że nie znamy naszej historii, bo my ją znamy! Szacunek dla Was - mówił ze sceny Jerzy Owsiak.

W czwartek odbyła się również specjalna konferencja prasowa poświęcona bezpieczeństwu. Udział w niej - oprócz organizatorów - wzięli m.in. policjanci i przedstawiciele woj. lubuskiego w osobach marszałek Elżbiety Polak oraz wojewody Jerzego Ostroucha. Wszyscy zgodnie zapewniali, że Przystanek Woodstock jest miejscem bezpiecznym i naprawdę warto tu przyjeżdżać.

- Nad bezpieczeństwem uczestników czuwa ok. 2 tys. osób. Długo przygotowywaliśmy się do tej imprezy i wszystkie służby są do niej gotowe - komentował Jerzy Ostrouch.

Organizacje pozarządowe przygotowały szereg atrakcji dla woodstockowiczów. Wśród nich można znaleźć m.in.: kurs pierwszej pomocy, warsztaty pod hasłem "Nie dla rasizmu" oraz poznać historię starożytnych Indii. Wszyscy chętni mogą również w specjalnym punkcie oddać krew.

Na piątek zaplanowano próbę pobicia rekordu Guinnesa, która polegać ma na uderzaniu w największy bęben. Podczas Przystanku powstaje również "Największy Woodstockowicz", który jest budowany przez specjalną ekipę alpinistyczną ze skrzynek po piwie. Jego finalna wysokość ma sięgać ponad 20 metrów.

Przystanek Woodstock to największy festiwal rockowy w Polsce i jeden z największych w Europie. Podczas 19. edycji wystąpi w sumie ok. 80 zespołów z kraju i zagranicy. Impreza od dziesięciu lat odbywa się w Kostrzynie nad Odrą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL