Reklama

Reklama

Pierwszy dzień 18. Przystanku Woodstock. Było spokojnie

Najważniejszym punktem pierwszego dnia 18. Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą (woj. lubuskie) była wizyta prezydentów Polski i Niemiec. Impreza, na której w czwartek gościło 350 tys. osób, przebiegała spokojnie.

W czwartek Bronisław Komorowski i Joachim Gauck rozmawiali z młodzieżą w Akademii Sztuk Przepięknych (ASP), uczestniczyli też w oficjalnym otwarciu festiwalu.

Reklama

Ich spotkanie w Kostrzynie nad Odrą było "wspólnym pomysłem" po to: "abyśmy mogli razem zademonstrować nasze zainteresowanie i życzliwość dla procesu pojednania polsko-niemieckiego na gruncie przyjaźni, także i przyjaźni czysto muzycznej, festiwalowej młodych Niemców i młodych Polaków" - podkreślił Bronisław Komorowski.

Policja szacuje, że w czwartek teren Przystanku Woodstock odwiedziło 350 tys. osób, a impreza przebiegała spokojnie. Rzecznik lubuskiej policji Sławomir Konieczny powiedział, że zdarzyły się jedynie pojedyncze przypadki zgłoszenia zaginięcia czy kradzieży rzeczy osobistych, zatrzymano kilku pijanych kierowców; było też kilka osób pod wpływem marihuany.

- Bo to jest strefa wolności, strefa miłości. Dzisiaj potwierdzili to najważniejsi obywatele Polski i Niemiec, prezydenci, którzy pokazali, że to bardzo ważne miejsce w Europie - dodała w czwartek marszałek woj. lubuskiego Elżbieta Polak.

Przystanek Woodstock potrwa do 4 sierpnia. W tym czasie zaplanowano m.in. liczne koncerty polskich i zagranicznych zespołów oraz dyskusje i warsztaty w Akademii Sztuk Przepięknych.

Przystanek Woodstock to największy w Polsce i jeden z największych w Europie festiwali muzyki rockowej. Od dziewięciu lat impreza odbywa się w Kostrzynie nad Odrą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL