Reklama

Reklama

Lubuskie: 31-latek wyciągnął kobietę z tonącego samochodu

Policjanci ze Świebodzina (woj. lubuskie) chwalą postawę 31-letniego mieszkańca gminy Skąpe. Mężczyzna bez wahania ruszył na pomoc i uratował 27-latkę, która straciła panowanie nad autem i wpadła do stawu – poinformował w poniedziałek (6 lipca) Marcin Ruciński z komendy w Świebodzinie.

"Nie wiadomo, jak skończyłaby się historia, gdyby nie postawa pana Karola. Tylko prawdziwy bohater potrafi bezinteresownie, dla obcego człowieka, ruszyć z pomocą, nie patrząc na własne bezpieczeństwo. Taka postawa zasługuje na wyróżnienie" - podkreślił Ruciński.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek rano (3 lipca) w powiecie świebodzińskim. Pomiędzy miejscowościami Pałck i Kije w osobowym hyundaiu najprawdopodobniej wystrzeliła opona. Kierująca nim kobieta nie opanowała pojazdu, który na łuku drogi przebił bariery i wpadł do stawu. Auto szybko znalazło się pod wodą.

Reklama

Kierująca oplem miała dużo szczęścia, gdyż jechało za nią dwóch mężczyzn. Widząc, co się stało, natychmiast zatrzymali się, a jeden z ich ruszył na pomoc. 31-latek wskoczył do wody i wyciągnął 27-latkę z samochodu. Po badaniach w szpitalu okazało się, że kobieta nie doznała poważnych obrażeń.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne