Akcja służb, podejrzany pakunek na torach. "Przypominał ładunek wybuchowy"
Na torach kolejowych w pobliżu wsi Gajec (woj. lubuskie) niedaleko stacji Drzeńsko pracownik kolei znalazł podejrzany pakunek, który przypominał ładunek wybuchowy. Okazało się, że była to atrapa. Tego samego dnia policjanci znaleźli na torach jeszcze jeden taki pakunek.

W skrócie
- Pracownik kolei znalazł na torach w Gajcu podejrzany pakunek przypominający ładunek wybuchowy.
- Do akcji zaangażowano policję, kontrterrorystów oraz zespół pirotechniczny - oba pakunki okazały się atrapami.
- Ruch kolejowy na dwóch liniach został wstrzymany, a pasażerowie przesiadali się do autobusów zastępczych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W pobliżu wsi Gajec (woj. lubuskie), niedaleko Rzepina, pracownik kolei wykonywał swoje obowiązki, kiedy w pewnym momencie zauważył leżący na torach podejrzany pakunek przypominający ładunek wybuchowy.
- Policja otrzymała zgłoszenie po godz. 10 i potraktowała je z najwyższym priorytetem - mówił w rozmowie z polsatnews.pl nadkom. Maciej Kimet z gorzowskiej policji. Na miejsce przyjechali również kontrterroryści i zespół pirotechniczny z Gorzowa Wielkopolskiego.
Gajec. Podejrzany pakunek na torach kolejowych
- Okazało się, że przedmiot nie jest niebezpieczny. Była to atrapa ładunku wybuchowego - powiedział funkcjonariusz. - Później policjanci, przeszukując okolicę, znaleźli kolejny ładunek, który również okazał się atrapą - dodał. Na miejscu trwają prace służb.
Na linii kolejowej nr 273 wstrzymano ruch kolejowy dwóch pociągów. Jeden ze składów stanął w Kowalowie na trasie Kostrzyn nad Odrą - Rzepin, a drugi w Rzepinie - na trasie Zielona Góra - Szczecin Główny.
Jak relacjonował "Gazecie Lubuskiej" jeden z podróżnych, która jako pierwsza opisała tę sprawę, pasażerowie przesiedli się do autobusów zastępczych.










