"Zbrodniarzowi też damy tablicę?". Wrze po decyzji prezydenta Zamościa
Awantura w Zamościu o tablicę upamiętniającą działaczkę robotniczą Różę Luksemburg. Choć zniknęła ona z tamtejszej starówki w 2018 roku na fali dekomunizacji, dziś temat wraca jak bumerang. Urząd Miasta chce bowiem umieścić na nowo tablicę upamiętniającą działaczkę. - To jest hańba, nie ma na to miejsca - grzmi w rozmowie z Interią poseł PiS Tomasz Zieliński.

W skrócie
- W Zamościu powraca temat tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg, która została zdjęta w 2018 roku na mocy ustawy dekomunizacyjnej.
- Część polityków, w tym poseł PiS Tomasz Zieliński oraz przedstawiciele IPN, stanowczo sprzeciwia się ponownemu zawieszeniu tablicy, uznając tę decyzję za niezgodną z prawem i niepożądaną.
- Wśród mieszkańców Zamościa opinie są podzielone, a miasto kontynuuje procedury związane z uzyskaniem zgody na umieszczenie tablicy, planując jej odsłonięcie 5 marca.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Kościuszki 7a, samo serce Zamościa. To tu, za rusztowaniem, kryje się kamienica, w której w 5 marca 1871 roku urodziła się Róża Luksemburg. Międzynarodowa działaczka ruchu robotniczego na Zamojszczyźnie mieszkała tylko trzy lata, jednak to wystarczyło, by miasto postanowiło identyfikować się z jej postacią
Róża Luksemburg w centrum sporu. "Absurd i hańba w jednym"
- Mamy wielu turystów z zagranicy. Chcą sobie robić zdjęcia. Wiele osób pytało nas zawsze gdzie jest to miejsce, jak do niego dojść. Chcieliśmy wyjść im naprzeciw - mówi Jacek Bełz, rzecznik Urzędu Miasta.
Na 5 marca, czyli rocznicę urodzin Luksemburg, zaplanowano uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej. Podobnej do tej, jaka wisiała na kamienicy do 2018 roku. Zdjęto ją na mocy tak zwanej ustawy dekomunizacyjnej. - To było zgodne z prawem, a zawieszanie tego ponownie to jest absurd i hańba w jednym - grzmi poseł PiS Tomasz Zieliński.
Na zarzuty odpowiada natomiast miasto. - Nie zrobimy nic wbrew prawu. Tablica ma mieć charakter wyłącznie informacyjny, zresztą ciągle czekamy na zgodę konserwatora zabytków - dodaje Bełz.
Z kolei Zieliński nadmienia: - A jeśli urodziłby się tu faszystowski zbrodniarz, też mu damy tablicę? To jest wbrew prawu. Zawiadomiłem już policję.
IPN przeciw tablicy o Róży Luksemburg. "Człowiek, którego nie wolno upamiętniać"
O sprawę pytamy także dyrektora lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, który zaangażował się w sprawę.
- Róża Luksemburg to przedstawicielka myśli, która godziła w polskość. Która utrudniała uzyskanie niepodległości. To człowiek, którego nie wolno upamiętniać - mówi w rozmowie z Interią Robert Derewenda. Oczekuje on wyjaśnień od prezydenta miasta Rafała Zwolaka.
- Wysłałem pisma zarówno do niego, jak i zamojskiego konserwatora zabytków. Na razie ustaliliśmy, że wniosek jest nierozpatrzony - informują nas politycy. W sieci opublikowano także oświadczenie oświadczenie IPN.
Mieszkańcy Zamościa podzieleni w sprawie Róży Luksemburg
Wśród mieszkańców Zamościa zdania są podzielone. - Według mnie, jeśli ktoś taki się urodził, niczemu nie przeszkadza, żeby była taka tablica - mówi Interii pan Krzysztof.
- Ja jestem z rodziny ofiar represji, dlatego uważam, że osoby o takim profilu ideologicznym nie powinny być upamiętniane. Nie rozumiem decyzji miasta. Zresztą widzą, że jest krzyk - uważa z kolei pani Iwona, pracująca w pobliskiej restauracji. - Zresztą powiem szczerze, nie zauważyłam, żeby ktoś tu pytał o Różę Luksemburg - uzupełnia.
5 marca zaplanowana jest konferencja "Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej". To właśnie w czasie tego wydarzenia planowano odsłonić tablicę na kamienicy. - Jeśli nie dostaniemy zgody konserwatora zabytków, tablicę umieścimy na tymczasowym stojaku - informuje Jacek Bełz.
Decyzji dotyczącej pojawienia się tablicy na ten moment miasto natomiast zmieniać nie zamierza.
Łukasz Dubaniewicz












