Żandarmeria o "szczątkach sojuszniczej rakiety". Nowy komunikat
"Oddział Żandarmerii Wojskowej w Lublinie, prowadzi czynności procesowe związane z odnalezieniem obiektu powietrznego w miejscowości Krzywowierzba, gmina Wyhalew" - informują służby. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogą to być szczątki sojuszniczej rakiety, użytej do zestrzelenia rosyjskiego drona we wrześniu 2025 roku. Jak dowiedział się dziennikarz Polsat News, odkrycia miał dokonać 70-letni mężczyzna podczas prac przy wycince drzew.

W skrócie
- Żandarmeria Wojskowa prowadzi czynności procesowe po odnalezieniu obiektu powietrznego w Krzywowierzbie, gmina Wyhalew.
- Wstępne ustalenia wskazują, że mogą to być szczątki sojuszniczej rakiety użytej do zestrzelenia rosyjskiego drona we wrześniu 2025 roku.
- Odkrycia miał dokonać 70-letni mężczyzna podczas prac przy wycince drzew.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W mediach społecznościowych Żandarmeria Wojskowa poinformowała, że służby "prowadzą czynności związane z odnalezieniem obiektu powietrznego".
Do odkrycia doszło w miejscowości Krzywowierzba, w gminie Wyhalew.
"Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogą to być szczątki sojuszniczej rakiety, użytej do zestrzelenia rosyjskiego drona we wrześniu 2025 roku" - czytamy w komunikacie.
Ustalenia Polsat News. "Szczątki obiektu pochodzą najprawdopodobniej z pocisku"
Z ustaleń dziennikarza Polsat News Łukasza Dubaniewicza również wynika, że odnalezione "szczątki obiektu pochodzą najprawdopodobniej z pocisku użytego do neutralizacji dronów nad ranem, 10 września 2025 roku".
Odkrycia miał dokonać 70-latek. Mężczyzna prowadził pracę związaną z wycinką drzew na swojej działce. W trakcie tych działań zauważył niewielkie fragmenty jakiegoś obiektu. Na jednym ze znalezionych elementów znajdują się napisy w języku angielskim - ustalił Łukasz Dubaniewicz.
Jak dowiedział się dziennikarz Polsat News, funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, którzy pojawili się na miejscu latają nad lasem dronem, badając w ten sposób ewentualną trajektorię obiektu. Na jednym z pni wyciętych drzew znaleziono także wbite fragmenty - one także są poddawane analizie.
Szczątki w lesie. Żandarmeria Wojskowa wydała komunikat
Przypomnijmy, że Krzywowierzba-Kolonia to jedna z miejscowości, w których we wrześniu odnaleziono rosyjskie bezzałogowce. Maszyny, które wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną, odkryto łącznie w dziesięciu lokalizacjach na terenie województw: lubelskiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego, łódzkiego oraz warmińsko-mazurskiego.
Do incydentu doszło w nocy z 9 na 10 września ubiegłego roku. Wówczas patrolujące niebo samoloty sił NATO zestrzeliły sześć dronów, a łącznie ponad 20 maszyn naruszyło polską przestrzeń powietrzną.
Jak informowała wówczas prokuratura, żaden z dronów nie był wyposażony ani w głowicę bojową, ani w urządzenia służące do zbierania informacji.
Sama Krzywowierzba znajduje się około 20 kilometrów od miejscowości Wyryki, gdzie spadła rakieta przeznaczona do zestrzelenia rosyjskiego drona. Pocisk uderzył w dom, powodując poważne uszkodzenia budynku, jednak w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.














