Reklama

Reklama

Wskoczyła do wody ratować córkę, mimo że nie umie pływać

6-letnia dziewczynka poślizgnęła się na pomoście i wpadła do wody. 35-letnia matka bez chwili zawahania wskoczyła, by ją ratować. Niestety, sama nie umiała pływać, a woda w tym miejscu sięgała 2 metrów głębokości. Sytuacja miała miejsce nad Zalewem Zemborzyckim koło Lublina.

Matka jedną ręką trzymała się pomostu, a drugą szukała dziecka, które zniknęło pod lustrem wody.

Kobietę i dziewczynkę udało się uratować dzięki akcji policjantów z Posterunku Wodnego nad Zalewem Zemborzyckim.

Jak relacjonuje policja, "jeden z funkcjonariuszy - widząc, co się dzieje - położył się na pomoście i chwycił 6-latkę za rękę, która właśnie wynurzyła się z wody. Wyciągnął dziewczynkę z wody, klepnął w plecy, a 6-latka wypluła część wody, której się napiła. Potem policjant wyciągnął również matkę, która - jak później przyznała - także nie umie pływać".

Reklama

Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Na szczęście ani matce, ani córce nic się nie stało.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy