Reklama

Reklama

Samochód zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Kierowca nie żyje, pasażer jest w szpitalu

35-letni mężczyzna kierujący toyotą RAV-4 na prostym odcinku drogi nagle zjechał na przeciwny pas ruchu, a następnie do przydrożnego rowu, gdzie dachem samochodu uderzył w drzewo. Kierowca nie przeżył wypadku, jadący z nim 33-latek trafił do szpitala. Okoliczności wypadku bada policja.

Jak podaje lubelska policja, do wypadków doszło w piątek 31 grudnia, około godz. 16.30 w miejscowości Majdan Wielki (woj. lubelskie). 

Samochód wypadł z drogi i uderzył w drzewo

Ze wstępnych ustaleń zamojskich policjantów wynika, że 35-latek kierujący toyotą RAV-4 jechał od Dominikanówki w kierunku Krasnobrodu

Po wyjściu z łuku na prostym już odcinku drogi samochód nagle zjechał na przeciwny pas ruchu,  a następnie do przydrożnego rowu, gdzie dachem uderzył w drzewo. Na razie nie ustalono, dlaczego pojazd zjechał z drogi.

Mimo podjętej reanimacji kierujący samochodem 35-latek zmarł na miejscu. Podróżujący z nim 33-latek z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Obaj uczestnicy wypadku to mieszkańcy gminy Krasnobród.

Reklama

Jak podaje lokalna policja, funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ustalili świadków wypadku oraz wykonali oględziny. Czynności na miejscu wypadku trwały kilka godzin i były prowadzone pod nadzorem prokuratora

Ciało 35-latka zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne