Reklama

Reklama

Przyszła do przedszkola z siniakami. Matka w areszcie

37-latka z Chełma trafi na trzy miesiące do aresztu. Wszystko z powodu jej trzyletniej córka, która przyszła do przedszkola z siniakami. Teraz kobiecie grozi osiem lat pozbawienia wolności.

Komisarz Ewa Czyż z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie poinformowała w sobotę 5 listopada, że w minionym tygodniu do jednego z przedszkoli przyprowadzona została trzylatka z widocznymi siniakami i zadrapaniami na ciele.

Chełm. Trzylatka z siniakami w przedszkolu

Jak tłumaczyła funkcjonariuszka, dziecko, wraz z wychowawcą, karetką pogotowia zostało przewiezione na badania lekarskie do szpitala

- Na szczęście nie wymagała hospitalizacji i po konsultacji lekarskiej wraz z młodszym rodzeństwem trafiła pod opiekę ośrodka opiekuńczo-wychowawczego - przekazała policjantka.

Podkreśliła, że wszczęte w tej sprawie śledztwo potwierdziło stosowanie przemocy fizycznej wobec dziewczynki. Prokuratura przedstawiła 37-letniej kobiecie zarzut znęcania się fizycznego lub psychicznego. 

Reklama

Wdrożono też procedurę niebieskiej karty, a sąd rejonowy w Chełmie zastosował wobec kobiety tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za zarzucany kobiecie czyn grozi do ośmiu lat więzienia. 

Czytaj też: Wielokrotny gwałt, bicie. Dziecko w szpitalu, para w areszcie

Stalowa wola. Para z Ukrainy oskarżona o znęcanie

To niejedyny przypadek znęcania się nad nieletnim przed rodzinę. W ostatnim czasie informowaliśmy o przypadku ze Stalowej Woli. 

Tam ukraińska para miała gwałcić i bić 2,5-letnie dziecko. O szczegółach dotyczących obrażeń dziecka, z uwagi na dobro chłopca i wyjątkowo drastyczny charakter tych obrażeń, służby nie informowały. Wiadomo, że charakter obrażeń wskazuje, że 22-letnia matka chłopczyka i jej konkubent od dawna mieli znęcać się nad dzieckiem. Ślady na jego ciele wskazują, że dziecko było bite, gwałcone i przypalane papierosami.

O trzymiesięczny areszt dla podejrzanych obywateli Ukrainy wnioskowała prokuratura. Informację o zastosowaniu wobec obojga podejrzanych aresztów na trzy miesiące przekazał rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu sędzia Marek Nowak.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy