Pożar w Lublinie: To mogło być podpalenie
Trzy osoby, w tym dwóch policjantów, z objawami podtrucia trafiły do szpitala po pożarze w jednym z bloków w Lublinie, do którego doszło w sobotę wieczorem. Policjanci próbowali interweniować przed przybyciem strażaków.

Pożar wybuchł w mieszkaniu na drugim piętrze w bloku przy ul. Biedronki, paliły się drzwi. W mieszkaniu nikogo nie było, strażaków wezwali sąsiedzi.
Jak poinformował rzecznik miejskiej straży pożarnej w Lublinie Michał Badach, przyczyną pożaru mogło być podpalenie. - Drzwi do mieszkania zostały oblane substancją łatwopalną wskazywałyby na to ślady opalenia - dodał. Obok policjantów podtruciu uległa również kobieta mieszkająca piętro wyżej.







