Pożar Puszczy Solskiej pod lupą prokuratury. Szukają "obiektywnych dowodów"
Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące pożaru w Puszczy Solskiej. Śledczy starają się ustalić, co dokładnie przyczyniło się do zaprószenia ognia. Przedstawiciel Prokuratury Okręgowej w Zamościu podkreślił, że - wbrew pojawiającym się teoriom - nie ma "obiektywnych dowodów" za umyślnym podpaleniem kompleksu.

W skrócie
- Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie pożaru w Puszczy Solskiej i wyjaśnia okoliczności zaprószenia ognia.
- W pożarze ucierpiało 300 ha lasu, a podczas akcji gaśniczej rozbił się samolot dromader, którego pilot zginął.
- W sieci pojawiły się teorie spiskowe dotyczące pożaru, jednak prokuratura nie posiada dowodów na umyślne podpalenie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Śledztwo mające ustalić przyczyny pożaru wszczęła w czwartek Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju (woj. lubelskie). Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec powiedział w piątek, że postępowanie dotyczy m.in. art. 163 par. 2 Kodeksu karnego, dotyczącego nieumyślnego spowodowania pożaru.
- Nie mamy żadnych obiektywnych dowodów, które przemawiałyby za tezami, że doszło do umyślnego działania osób trzecich - dodał.
Pożar w Puszczy Solskiej. W sieci pojawiły się teorie spiskowe
Rafał Kawalec zastrzegł jednak, że możliwość przeprowadzenia oględzin jest nadal ograniczona.
Po pożarze na anonimowych profilach w mediach społecznościowych pojawiły się teorie spiskowe sugerujące związek Ukraińców z pożarem Puszczy Solskiej, celowe działania obcych służb oraz planowane wysiedlenia Polaków.
Jak zauważa w raporcie Europejski Kolektyw Analityczny Res Futura, narracje te są wzmacniane przez konta posługujące się retoryką nacjonalistyczną i antyukraińską, szczególnie aktywne nocą i rano, co może wskazywać na zaplanowaną koordynację publikacji.
Pożar został opanowany. "Nie oznacza to, że działania są kończone"
Podczas piątkowej konferencji prasowej w Osuchach (woj. lubelskie) zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski poinformował, że pożar w Puszczy Solskiej został opanowany. - Mamy pewność, że pożar się nie rozprzestrzeni - podkreślił.
Z kolei wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz poinformował, że od tego momentu koordynację zarządzania kryzysowego w tym miejscu przejmuje Lubelski Urząd Wojewódzki. - Nie oznacza to, że działania na miejscu są kończone - dodał.
W prace na pogorzelisku zaangażowanych będzie jeszcze sporo osób. - Pewnie przez kilka najbliższych dni ta praca będzie trwała, żeby dogasić to miejsce - zaznaczył wicewojewoda lubelski Andrzej Maj.
- Wilgotność i silny wiatr powodowały, że mieliśmy się z czym zmierzyć i oceniam, że służby zdały egzamin - ocenił z kolei zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Mariusz Kiczyński.
Pożar 300 ha Puszczy Solskiej. Podczas akcji gaśniczej doszło do tragedii
Przypomnijmy, że pożarem objętych zostało 300 ha lasu, a działania operacyjne prowadzone były na terenie o powierzchni ok. 1000 ha.
W trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy dromader, w wyniku czego zginął pilot maszyny. Śledztwo w sprawie spowodowania wypadku w ruchu lotniczym ze skutkiem śmiertelnym prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu.
Puszcza Solska jest obszarem cennym przyrodniczo. Są tu m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt.















