Reklama

Reklama

Lublin: 30-latek zmarł podczas interwencji policji

Około 30-letni mężczyzna zmarł we wtorek 25 sierpnia na ulicy Lublina po tym, jak funkcjonariusze policji usiłowali go zatrzymać. Patrol został wezwany, ponieważ mężczyzna był agresywny, atakował przechodniów - poinformowała policja.

Policjanci wezwani zostali na ul. Łęczyńską w Lublinie we wtorek po godz. 15 przez świadka, który widział człowieka zaczepiającego przechodniów. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zobaczyli mężczyznę w wieku około 30 lat, który kopał kobietę. Policjanci podjęli interwencję. Mężczyzna zaczął uciekać, gdy go dogonili, szarpał się z funkcjonariuszami, był bardzo agresywny - relacjonowała podkomisarz Anna Kamola z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

"W pewnym momencie mężczyzna upadł na ziemię, tracił funkcje życiowe. Policjanci przystąpili do reanimacji. Pomagali im funkcjonariusze z kolejnego patrolu, potem reanimację przejęła załoga wezwanej karetki pogotowia. Mężczyzna zmarł na miejscu" - powiedziała Kamola.

Reklama

"Policjanci używali wyłącznie siły fizycznej, aby obezwładnić i zatrzymać mężczyznę, nie stosowali żadnych innych środków. Był on pobudzony, agresywny" - podkreśliła Kamola.

Przyczynę śmierci mężczyzny wyjaśni sekcja zwłok. Wszystkie okoliczności zdarzenia będą przedmiotem postępowania pod nadzorem prokuratury.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje