Reklama

Reklama

Lubartów: ​Dziadek odebrał z przedszkola cudze dziecko

Starszy mężczyzna wybrał się do przedszkola w Lubartowie (woj. lubelskie), by odebrać czteroletniego wnuka, jednak wskutek pomyłki wyszedł z innym dzieckiem. Malca przez godzinę szukało ok. 50 policjantów i pies tropiący - informuje polsatnews.pl.

Reklama

- W miniony piątek przed godz. 15 policjanci zostali powiadomieni o zaginięciu kilkuletniego chłopca z jednego z przedszkoli na terenie Lubartowa. Dziecko miało wyjść z przedszkola w towarzystwie starszego mężczyzny - powiedziała w rozmowie z polsatnews.pl st. sierż. Jagoda Stanicka z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie. 

Reklama

Policję zawiadomił inny mężczyzna, który przyszedł do placówki po wnuka, a tam usłyszał, że czterolatka odebrał już... dziadek. 

Po godzinie poszukiwań chłopiec został odnaleziony w mieszkaniu mężczyzny, w towarzystwie którego opuścił przedszkole. Czterolatek zjadł już miskę zupy i oglądał bajkę.

Chłopcy przyjaźnią się i znają członków swoich rodzin, co zapewne sprawiło, że przedszkolak bez oporów wyszedł z dziadkiem kolegi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy