Jeden dyżurny nie dojechał, drugi zaspał. Kulisy incydentu z rosyjską rakietą

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Lej po wybuchu rosyjskiej rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii oraz syrena alarmowa. Grafika ilustracyjna
Lej po rosyjskiej rakiecie i syrena alarmowaWojtek JargiloPAP

W skrócie

  • W 10 z 17 powiatów województwa lubelskiego syreny alarmowe nie zostały uruchomione podczas incydentu z rosyjską rakietą Ch-101, która spadła 30 lipca na pole w Tarnawie-Kolonii.
  • Problemy z działaniem systemu alarmowego wynikały m.in. z opóźnionego przekazywania informacji, nieobecności lub zaspania dyżurnych oraz konieczności kontaktowania się z przełożonymi.
  • Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski zapowiedział zmiany w systemie alarmowym, w tym możliwość zdalnego uruchamiania syren we wszystkich powiatach oraz zakup nowych urządzeń.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Rosyjska rakieta nad Polską. Gdzie zawiódł system alarmowy?

Zobacz również:

Zobacz również:

System alarmowy w Polsce jest niewydolny? Ekspert alarmuje po incydencie z rosyjską rakietą

Zobacz również:

Wojewoda zapowiada zmiany w systemie alarmowania

Zobacz również:

"Wydarzenia": Żubr powalił mężczyznę, który chciał... zrobić zdjęciePolsat News