Reklama

Reklama

Hetman poległ w Stróżach

O jedną bramkę okazali się być lepsi od zamojskiego Hetmana piłkarze Kolejarza Stróże. Hetman uległ Kolejarzom 0:1.

Jedyną bramkę meczu zdobył w 8 min spotkania Chlipała. Po raz kolejny zawiodła skuteczność. Hetman miał kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola, niestety nie pierwszy już raz zawodnicy nie potrafili ich wykorzystać. Drugi już raz w wiosennych rozgrywkach zamościanie nie potrafili zdobyć bramki z rzutu karnego.

Reklama

Hetman w Stróżach pozostawił po sobie dobre wrażenie, ale co z tego, jeżeli oprócz tego pozostawił też trzy punkty. Nie po raz pierwszy, będąc zespołem zdecydowanie lepszym, mając kilka doskonałych do zdobycia bramki sytuacji, Hetman schodził z boiska pokonany.

W Stróżach zamościanie mieli co najmniej pięć "setek", z czego trzy sytuacje "sam na sam" i niewykorzystany rzut karny.

Gospodarze wypracowali tylko jedną doskonałą sytuację. Po rzucie wolnym Dudziński strzelał głową i instynktowna obrona Jakuba Skrzypca uchroniła zespół od utraty gola. Bramka dla miejscowych padła po kuriozalnej sytuacji i błędzie zamojskiej obrony, dlatego też nie można jej rozpatrywać w kategoriach "doskonałych sytuacji", a bardziej "spreparowanej" przez Hetmana.

W 8 minucie meczu żaden z zawodników Hetmana nie przeciął piłki po uderzeniu z rzutu wolnego i ta, przy niewielkim udziale Chlipały - bo nawet nie zmieniła kierunku lotu - wpadła do bramki.

Pięć minut wcześniej powinno być już 1:0 dla Hetmana. Jakub Cieciura praktycznie od połowy boiska miał przed sobą tylko Pyskatego i przegrał z nim pojedynek "sam na sam".

W 19 minucie ponownie Hetman stanął przed szansą. Tym razem "oko w oko" z Pyskatym stanął Prejuce Nakoulma i przekombinował.

Ten sam zawodnik, w 34 minucie mając przed sobą pusta bramkę trafił w słupek.

Hetman stale atakował, dochodził do pozycji strzeleckich, ale cóż z tego kiedy nie potrafił ich wykorzystać.

Po przerwie doskonałą sytuację, po raz drugi w meczu miał Jakub Cieciura. Dostał piłkę od Marka Piotrowicza i będąc 5 metrów od bramki- przestrzelił.

Najlepszą sytuację Hetman miał w 88 minucie. W polu karnym faulowany był Cieciura i sędzia pokazał na "wapno". Do ustawionej jedenaście metrów od Pyskatego piłki podszedł Nakoulma i strzelił mało precyzyjnie, półgórną piłkę. Bramkarz Kolejarza nie dał się zaskoczyć.

Dramatyczna końcówka nie przyniosła zmiany rezultatu.

- Byliśmy zespołem o klasę lepszym, to nie tylko moja ocena, ale ocena gospodarzy zawodów. Zamiast wygrać różnicą 2-3 bramek schodzimy z boiska pokonani. W kolejnym meczu wypracowujemy doskonałe sytuacje i nie potrafimy ich zamienić na bramki. Podobnie przecież było z Okocimskim, gdzie będąc zespołem zdecydowanie lepszym, mając kilka doskonałych sytuacji, przegraliśmy 0:1 - podsumował wynik spotkania Zbigniew Pająk, II trener Hetmana.

Hetman nie wykorzystał pauzy Górników, a co więcej, pozwolił zrównać się punktami z Kolejarzem. W tym momencie Kolejarz ma tyle samo punktów co Hetman i jeden rozegrany mecz mniej. Chociaż do końca rozgrywek pozostało jeszcze 9 kolejek (8 meczów Hetmana), to pierwsze miejsce w tabeli jest już chyba poza zasięgiem. Zapowiada się natomiast ostra walka o miejsce drugie. Choć jak mawiają "dopóki piłka w grze" wszystko jest możliwe.

W kolejnym meczu - 1 maja ze Stalą Rzeszów - nie wystąpi Serges Kiema, który otrzymał kolejną żółtą kartkę. Najprawdopodobniej na boisko powróci Dawid Bartos, który czuje się już zdecydowanie lepiej.

Kolejarz Stróże - Hetman Zamość 1 : 0 (1:0)

Bramka: Chlipała (8 min)

Żółte kartki: Wachowicz, Kiema (H)

Kolejarz: Pyskaty - Zontek, Sierant, Księżyc, A.Basta - Frankiewicz, Stefanik, D.Basta, Wieczorek - Dudziński, Chlipała

Hetman: Skrzypiec - Sękowski, Wolański, Wachowicz, Chałas - Cieciura, Kita (54 Osuch), Kiema, Piotrowicz - Migalewski, Nakoulma

autor: wald

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje