Reklama

Reklama

Gorzki plagiat

Wrocławski Polmos wypuścił na rynek wódkę do złudzenia przypominającą znaną i ceniona w Polsce Żołądkową Gorzką, produkowaną przez zakłady w Lublinie i w Gdańsku. Firma lubelska wezwała pirata do zaniechania karalnych praktyk.

Dzisiaj upłynął termin ultimatum, a Wrocław dalej swoje. W tej sytuacji wszystko wskazuje na to, że sprawa trafi do sądu. Gra idzie o dużą stawkę. O pieniądze ze sprzedaży - raz, a dwa - o przetrwanie. W Polsce jest za dużo producentów wódki - część musi upaść.

Żołądkowa Gorzka to obok Żubrówki najlepiej sprzedająca się wódka kolorowa. Polmosy Lubelski i Gdański za prawa własności do nazwy i wyłączność produkcji zapłaciły w ubiegłym roku 12 milionów złotych. Co oznacza, że pozostali musieli zaprzestać jej rozlewania. Tymczasem Wrocław wypuścił Herbową Gorzką. Jej kolor i etykieta do złudzenia przypominają Żołądkową. Żołądkowa to łakomy kąsek, bo jej wysoki udział w rynku stale rośnie. - Ewidentnie, mamy do czynienia z piractwem - mówią prawnicy Polmosu Lublin. Firma domaga się zaprzestania nieuczciwej gry i stosownych przeprosin w ogólnopolskich gazetach, a Wrocław przepraszać nie chce. Wszystko wskazuje na to, że będzie proces.

Reklama

Specjaliści z branży twierdzą ponadto, że Wrocław podrabia nie tylko Żołądkową. Od pewnego czasu oferuje Turówkę, bo nie ma praw do Żubrówki. Do butelek wkłada po dwie trawki, jako że prawo w butelce z Żubrówką dopuszcza jedno źdźbło.

Cezary Potapczuk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy