Reklama

Reklama

Dzień Jedności Ukrainy: Polak z Ukraińcem ramię w ramię

Modlitwą za Ukrainę przy grobie żołnierzy armii Ukraińskiej Republiki Ludowej uczczono w niedzielę w Lublinie Dzień Jedności Ukrainy. W uroczystości wzięli udział żołnierze, przedstawiciele społeczności ukraińskiej oraz lokalnych władz.

"Jestem wdzięczny, że dzisiaj wspólnie - stoimy ramię w ramię - Polak z Ukraińcem, katolik z prawosławnym, w dzień święta Jedności Ukrainy, by wspominać tę jakże tragiczną i bogatą historię ukraińskiego narodu" - powiedział prawosławny arcybiskup lubelski i chełmski Abel, który przewodniczył nabożeństwu, przy pomniku żołnierzy armii Ukraińskiej Republiki Ludowej w Lublinie.

Reklama

Podkreślił, że modlitwa o pomyślność Ukrainy i za tych, którzy sprawują władzę jest dziś szczególnie potrzebna. "Tylko Bóg może ten problem rozwiązać, kiedy w Donbasie nadal przelewa się krew" - powiedział abp Abel dziennikarzom.

W uroczystości wzięli udział m.in. ukraińscy żołnierze z litewsko-ukraińsko-polskiej brygady LITPOLUKRBRIG, a także przedstawiciele Wojska Polskiego i Straży Granicznej. Polscy żołnierze trzymali wartę honorową przy pomniku żołnierzy armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, wojskowa orkiestra odegrała hymny Ukrainy i Polski.

"Nie da się zaprzeczyć, że dla każdego obywatela Ukrainy jest to ważny dzień, w którym czujemy pomoc i wsparcie od naszych przyjaciół. Dlatego też, czujemy się zaszczyceni, że dzielimy tę chwilę z naszymi niezawodnymi towarzyszami broni - oficerami Brygady z Polski i Litwy. Jesteśmy zjednoczeni dla pokoju, obrony i chwały naszych państw" - podkreślił zastępca dowódcy Litewsko-Polsko-Ukraińskiej Brygady płk Wołodimir Judanow.   

Wieńce i kwiaty przy pomniku złożyli m.in. przedstawiciele lokalnych władz - prezydenta Lublina, marszałka województwa lubelskiego, a także konsul generalny Ukrainy w Lublinie Wasyl Pawluk. "Pamiętamy o przodkach, którzy walczyli o to, żeby Ukraina była państwem. Dziś dalej walczymy. (...) Cieszymy się, że Polacy żyją w pokoju. Daj Boże, żeby tak zawsze było, żeby nigdy nikt ziemi nie odbierał" - powiedział Pawluk dziennikarzom.

Prezes Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie Grzegorz Kuprianowicz podkreślił, że wydarzenia z 22 stycznia 1918 i 1919 r. miały fundamentalne znaczenie - dawały początek obecności Ukrainy na mapie politycznej Europy. Przypomniał, że w 2017 r. przypada 100. rocznica wydarzeń, nazywanych przez historyków Ukraińską Rewolucją - gdy u schyłku I wojny światowej, po upadku caratu rozpoczął się na Ukrainie proces budowania własnego państwa, którego zwieńczeniem było właśnie 22 stycznia 1918 r. proklamowanie niepodległości.

"To symboliczne, że oba nasze narody, Polacy i Ukraińcy - obchodzić będą w tym samym roku 2018 jubileusz stulecia niepodległości. Niech ta pamięć o wspólnej historii, o równoczesnej drodze do niepodległości, a także o stronicach polsko-ukraińskiego braterstwa broni w 1920 r. będzie fundamentem naszej wspólnej przyszłości" - powiedział.

Kuprianowicz podkreślił, że wspólne obchody ukraińskiego święta przy pomniku żołnierzy armii Ukraińskiej Republiki Ludowej stały się już tradycją w Lublinie. "W tym roku przypada 15. rocznica. Po raz pierwszy tak uroczyste obchody odbyły się w 2002 r., kilka miesięcy po wzniesieniu tego pomnika" - zaznaczył.

Dzień Jedności Ukrainy - obchodzony 22 stycznia - odnosi się do dwóch wydarzeń w historii tego kraju. 22 stycznia w 1918 r. w Kijowie Ukraińska Centralna Rada Narodowa proklamowała niepodległość Ukraińskiej Republiki Ludowej. Rok później, także 22 stycznia, doszło do zjednoczenia dwóch państw ukraińskich: kijowskiej Ukraińskiej Republiki Ludowej z proklamowaną we Lwowie Zachodnio-Ukraińską Republiką Ludową. Na początku lat dwudziestych XX w. walka o niepodległą Ukrainę nie powiodła się. Jednak dzień 22 stycznia pozostał dla Ukraińców symbolem dążenia do suwerennego i zjednoczonego państwa.

Pomnik, przy którym odbywały się niedzielne uroczystości znajduje się w części prawosławnej najstarszego lubelskiego cmentarza przy ul. Lipowej, gdzie pochowani są żołnierze armii Ukraińskiej Republiki Ludowej atamana Semena Petlury. Byli oni w 1920 r. sojusznikami Polski w walkach z bolszewikami. Po tej wojnie wielu z nich osiedliło się w Polsce. W Lublinie stanowili przed II wojną światową aktywną kulturalnie mniejszość.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje