Co z domem trafionym przez pocisk w Wyrykach? "Tu będzie salon"
Po domu w Wyrykach-Woli nie ma śladu. Budynek miał zostać trafiony jednym z sojuszniczych pocisków, które brały udział w akcji neutralizacji rosyjskich dronów w nocy z 9 na 10 września 2025 roku. Zakończono rozbiórkę i trwają procedury związane z rozpoczęciem budowy. - Wszystkie koszty zostaną pokryte - zapewnił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w odpowiedzi na pytania Polsat News i na wątpliwości mieszkańców.

Projekt nowego domu został wybrany i zaakceptowany. - Tutaj, blisko granicy będzie kuchnia, a tak jak stoimy i rozmawiamy, to będzie salon - opowiada w rozmowie z Interią pani Alicja Wesołowska.
- Znaczy, no, będzie, jak zbudują. Bo na razie to kamień na kamieniu nie stoi - dodaje kobieta.
Rzeczywiście, zakończono prace rozbiórkowe. Zgodnie z obietnicami złożonymi małżeństwu niebawem ma się rozpocząć budowa. - 15 grudnia mamy mieć dom - mówi Interii pan Tomasz.
Poszkodowany ma wątpliwości co do umowy
Mężczyzna zgłasza jednak wątpliwości dla trybu, w jakim cała inwestycja postępuje. Rodzina zwróciła uwagę na kilka zapisów zawartych w umowie z Ministerstwem Obrony Narodowej.

- Był taki kruczek, że jak wzrośnie VAT na materiały budowlane czy usługi, to różnica między dzisiejszym VAT-em, a tym, co wzrośnie, spada na nas. A przy takiej sumie to wiecie jakie to są koszty - mówi Interii mężczyzna.
- Druga sprawa to inspektor nadzoru budowlanego. Ja się nie prosiłem o burzenie, oni sobie życzą, żebym sobie najął inspektora. A on chce 2-3 proc. od wartości, to nam wychodzi 30 tysięcy. Skąd ja to zapłacę, z dwóch tysięcy emerytury? - martwi się pan Tomasz.
Wicepremier uspokaja: Pokryjemy co do złotówki
- Sprawę znam bardzo dobrze. Zostało wypłacone ubezpieczenie, Skarb Państwa pokrył koszty tego ubezpieczenia wobec ubezpieczyciela - powiedział na konferencji prasowej wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w odpowiedzi na pytania Polsat News.
- Bierzemy pełną odpowiedzialność i co do złotówki wszystkie operacje zostaną przeprowadzone bez udziału tych, którzy zostali poszkodowani. Łącznie z inspektorem nadzoru budowlanego, te wszystkie koszty są wliczone w plan inwestycyjny i budowę nowego domu od podstaw - dodał.
- Wczoraj również uzyskaliśmy opinie prokuratorii generalnej, że wszystkie te koszty mogą być pokryte przez Skarb Państwa, łącznie z inspektorem nadzoru budowlanego - podkreślił wicepremier.
Minister obrony narodowej zapowiada, że odbudowa mieszkania rozpocznie się niebawem, a prace, ze względu na ostrą zimę, nie mogły być prowadzone we wcześniejszym terminie.
- Czekamy też na wszystkie zgody i pozwolenia. Działamy w granicach i na podstawie prawa, ale z największą starannością. Rodzina ma też zapewnione czteropokojowe mieszkanie. Ich dobrostan nie jest zagrożony - dodał Kosiniak-Kamysz.
"Długo to trwa". Wesołowscy narzekają na tempo prac
Państwo Wesołowscy podkreślają, że nie ponoszą żadnej winy za wydarzenia z 10 września 2025 roku.
- Przecież ja się nie prosiłem ani o te drony, ani o pociski. Spokojnie sobie żyliśmy, a tu nagle takie coś - mówią.
- To było we wrześniu. Mija szósty miesiąc. Bardzo długo to trwa. Jakbym z ulicy poszedł do firmy i zlecił budowę domu, to już byśmy mieszkali.
Aktualnie małżeństwo na własną rękę uprząta miejsce, w jakim na stanąć ich nowy dom.
- Mam nadzieje, że dotrzymają słowa i się dogadamy. Oni są ludźmi i my jesteśmy ludźmi. Ważne, żeśmy ocaleli - mówi pani Alicja.
Łukasz Dubaniewicz, Wyryki-Wola















