Reklama

Reklama

Wybuch gazu w domu jednorodzinnym pod Łodzią

Dziewięcioletnie dziecko zostało ranne w wyniku wybuchu gazu w domu jednorodzinnym w Janówce koło Łodzi. Budynek został doszczętnie zniszczony. Pod jego gruzami strażacy szukają dwóch mężczyzn w wieku 28 i 72 lat. Przyczyną eksplozji mogło być celowe działanie młodszego z mężczyzn.

Strażacy zgłoszenie o wybuchu gazu w domu w Janówce przy ul. Głównej w powiecie łódzkim-wschodnim otrzymali w niedzielę o godz. 14.20. Według wstępnych ustaleń eksplodowała butla z gazem, co doszczętnie zniszczyło murowano-drewniany budynek oraz spowodowało pożar, z którym walczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej.

"W wyniku zdarzenia ranny został dziewięcioletni chłopiec, który został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Miał ranę nogi i brzucha. Prawdopodobnie z budynku wypchnęła go siła eksplozji. Szukamy dwóch mężczyzn w wieku 28 i 72 lat, którzy mogą znajdować się pod gruzami" - przekazał oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi st. kpt. Jędrzej Pawlak.

Reklama

Dodał, że strażacy dogaszają jeszcze pożar i jednocześnie odgruzowują miejsce zdarzenia. Na miejscu jest m.in. specjalna grupa poszukiwawcza z psami.

Według wstępnych ustaleń policji, eksplozja mogła nie być przypadkowym wypadkiem, lecz celowym działaniem poszukiwanego pod gruzami 28-letniego mężczyzny. Podkom. Aneta Sobieraj z KWP w Łodzi wyjaśniła, że policja po godz. 14 otrzymała informację o grasującym po ul. Głównej w Janówce agresywnym mężczyźnie z nożem i butlą gazową.

"Natychmiast wysłaliśmy na miejsce patrol, który dotarł chwilę po wybuchu. Jak się okazało, 28-latek wszedł do garażu jednej z posesji, gdzie odkręcił butlę gazową i doprowadził do wybuchu. Niestety, ucierpiał nie tylko garaż, ale cały budynek" - powiedziała podkom. Sobieraj.

Prawdopodobny sprawca eksplozji był lokatorem zniszczonego domu, w którym mieszkali jego dziadkowie. Wcześniej między nimi mogło dojść do kłótni. Okoliczności zdarzenia ustala policja, zbierając na miejscu informacje m.in. od świadków.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje