Reklama

Reklama

Tramwaj "uciekł" motorniczemu i sam jechał przez miasto

Ruszył, przejeżdżał przez skrzyżowania, przejścia dla pieszych - tak przez centrum Łodzi przejechał tramwaj, w którym nie było motorniczego.


Pojazd sunął się po torach prawie przez dwa kilometry. Jak tłumaczy przedstawiciel łódzkiego MPK, wszystko zaczęło się od problemów z jednym z wagonów - tramwaj niespodziewanie odjechał, kiedy trwały prace naprawcze.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne