Reklama

Reklama

RMF24: Jeździła z martwym noworodkiem. Jest poczytalna?

22-letnia matka spod Rawy Mazowieckiej w Łódzkiem przez dwa dni woziła w bagażniku swojego samochodu ciał noworodka. Jutro przeprowadzona zostanie sekcja zwłok, która powinna wyjaśnić, czy dziecko urodziło się martwe czy żywe. Śledczy chcą też sprawdzić, czy kobieta jest poczytalna.

22-latka została już przesłuchana w prokuraturze. Twierdzi, że urodziła dziecko w minioną sobotę, w łazience jednego ze skierniewickich hipermarketów.

Reklama

Maluch miał przyjść na świat martwy w piątym miesiącu ciąży.

Śledczy muszą też sprawdzić stan psychiczny kobiety, przede wszystkim to, czy jest poczytalna.

Jak ustaliła reporterka RMF FM, 22-latka nie była samotna, mogła również liczyć na wsparcie bliskich.

To, że woziła martwe niemowlę w bagażniku, wyszło na jaw, kiedy zasłabła w pracy i trafiła do szpitala.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy