Reklama

Reklama

Prokuratura bada trzy przypadki śmierci dzieci po wizycie w szpitalu w Kutnie

Zmarł półtoraroczny chłopiec, którego nie przyjęto do szpitala w Kutnie. Dziecko chorowało na zapalenie oskrzeli. Jego matka próbowała uzyskać pomoc, jednak - jak twierdzi Ewa Lach - chłopiec nie został przyjęty do szpitala z braku miejsc. Sprawę bada prokuratura.

- Obecnie w prokuraturze rejonowej prowadzone są trzy postępowania, w toku których badane są okoliczności śmierci dzieci, które na niedługo przed śmiercią przebywały w tym szpitalu - informuje Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
- Szpital nie ma sobie nic do zarzucenia - oświadczyła Beata Pokojska, rzecznik Kutnowskiego Szpitala Samorządowego.
Jak podkreśla starosta Krzysztof Debich, sprawa wymaga wyjaśnienia w postępowaniu medycznym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje