Reklama

Reklama

Poród w samochodzie. Ojciec stanął na wysokości zadania

Mężczyzna odebrał poród żony w samochodzie. Na zastanawianie się raczej nie było już czasu, bo dziecku bardzo spieszyło się na świat. Na szczęście, dzielny tata zachował zimną krew i wszystko skończyło się szczęśliwe.

Kobieta zaczęła skarżyć się na skurcze w trakcie podróży, a chwilę po telefonie na pogotowie, zaczęła rodzić. - 2-3 minuty później pojawiła się główka dziecka i nie było już czasu na myślenie - relacjonuje szczęśliwy tata, który przyjął poród.

Reklama

Instruowała go dyspozytorka z pogotowia. Gdy ratownicy medyczni przyjechali na miejsce, pozostało im jedynie przecięcie pępowiny.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje