Reklama

Reklama

Pobili i okradli piosenkarza - trafił do szpitala

Łódzka policja bada sprawę włamania do domu oraz pobicia piosenkarza i kompozytora Jerzego Rybińskiego. Przebywa on w jednym z łódzkich szpitali - poinformowała Anna Westfal z wytwórni MJM Music.

Ja dodała, do zdarzenia doszło w niedzielę, gdy mieszkający w Łodzi piosenkarz wrócił późnym wieczorem do domu po koncercie. Został pobity i okradziony przez dwóch włamywaczy. Teraz Rybiński jest w jednym z łódzkich szpitali; według Westfal doznał obrażeń oczu.

Reklama

Łódzka policja potwierdza fakt włamania i pobicia. - Dwóch nieznanych sprawców weszło do mieszkania przez otwarte okno na parterze, a następnie zaatakowało 66-letniego mężczyznę. Łupem sprawców padł laptop, telefon komórkowy i pieniądze - relacjonował Radosław Gwis z łódzkiej policji.

Policja potwierdza, że poszkodowany trafił do jednego ze szpitala w Łodzi z obrażeniami twarzy i głowy. Stan zdrowia uniemożliwia na razie przesłuchanie. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży i pobicia.

Jerzy Rybiński to kompozytor, gitarzysta i wokalista. Współpracował z zespołem No To Co oraz stworzoną wspólnie z bratem Andrzejem, grupą Andrzej i Eliza. Pod koniec lat 70. rozpoczął karierę solową własną kompozycją z tekstem Małgorzaty Maliszewskiej "Deszcz w obcym mieście".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje