Reklama

Reklama

Łódzkie: Śnięte ryby na rzece Ner. "Na razie trwają badania"

Na rzece Ner, na granicy powiatów poddębickiego i łęczyckiego znaleziono znaczną liczbę śniętych ryb. Wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński zwołał posiedzenie sztabu kryzysowego w tej sprawie. Jak mówi rzecznika wojewody, na razie sytuacja jest monitorowana i analizowana.

Rzeczniczka wojewody Dagmara Zalewska przekazała, że w sprawie śniętych ryb na Nerze wojewoda jest w kontakcie z marszałkiem województwa łódzkiego Grzegorzem Schreiberem.

Rzeka Ner. Znaczna liczba śniętych ryb w trzech miejscach

- Na razie trwają badania. Monitorujemy i analizujemy sytuację. Znaczną liczbę śniętych ryb znaleziono na rzece Ner w trzech miejscach na granicy powiatów poddębickiego i łęczyckiego - podkreśliła Zalewska.

Wojewoda Tobiasz Bocheński zwołał sztab kryzysowy.

Ner to rzeka przepływająca przez województwa łódzkie i wielkopolskie, stanowiąca prawy dopływ Warty.  

Reklama

Mateusz Morawiecki: Chcemy znaleźć winnych tego ekologicznego przestępstwa

Tony śniętych ryb cały czas wydobywane są z Odry. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział nagrodę w wysokości miliona złotych za wskazanie sprawcy skażenia tej rzeki. Szef rządu zapowiedział także, że władze zrobią wszystko, by ograniczyć straty. 

Jak jednak przyznał, doszło do opieszałości niektórych służb, zbyt wolnej reakcji. - Do zbyt wolnych działań w poszczególnych obszarach i dlatego już na samym początku, kiedy powziąłem tego typu informacje, to zarządziłem codzienne raportowanie. A z różnego rodzaju opieszałości wyciągnąłem konsekwencje kadrowe - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy