Reklama

Reklama

Łódzkie: Dwuletni chłopiec wyszedł sam ze żłobka. Siedział na skraju ulicy

Policja w Tomaszowie Mazowieckim prowadzi postępowanie w sprawie dwulatka, który miał sam wyjść ze żłobka. Siedzącego na skraju jezdni chłopca odnaleźli przechodnie.

Jak informuje policja do zdarzenia doszło we wtorek. Około południa dyżurny policji odebrał zgłoszenie o dziecku siedzącym na skraju jezdni jednej z tomaszowskich ulic.

Reklama

Na miejscu funkcjonariusze zastali przechodniów, którzy zwrócili uwagę na małego chłopca bawiącego się w kałuży. Okazało się, że 2-letnie dziecko przebywało tam bez żadnej opieki.

Policjanci ustalili, że chłopiec wyszedł z oddalonego o 50 m żłobka. Malec prawdopodobnie wykorzystał chwilowe zamieszanie podczas przechodzenia dzieci do innej sali. Dzięki zainteresowaniu przechodniów dziecku nic się nie stało. Całe i zdrowe wróciło do swoich opiekunów.

Tomaszowscy policjanci prowadzą w tej sprawie postępowanie.

Dowiedz się więcej na temat: łódzkie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje