Reklama

Reklama

Łódź: Rozpoczął się proces ws. zabójstwa noworodka

​Przed łódzkim sądem okręgowym rozpoczął się w piątek proces trzech osób oskarżonych o zabójstwo noworodka, którego ciało zakopano. Na ławie oskarżenia usiedli: 62-letni Jerzy G., 31-letnia matka dziecka Lidia M. oraz jej 27-letnia koleżanka Paulina S.

Przed sądem oskarżeni odmówili składania wyjaśnień. Mężczyzna przyznał się do winy, a matka noworodka i jej koleżanka nie.

Do zdarzenia doszło w lutym ub. roku w Zgierzu. Lidia M. urodziła dziecko w mieszkaniu Jerzego G., u którego okresowo zamieszkiwała. Po urodzeniu noworodek został umieszczony w wiadrze, a następnie zakopany kilkadziesiąt metrów od domu. Z opinii medyka sądowego, biorącego udział w oględzinach ciała wynikało, że chłopiec pochodził z 8. lub 9. miesiąca ciąży. Dziecko żyło kilka minut po urodzeniu.

Reklama

W związku ze sprawą, zatrzymano najpierw mężczyznę i matkę dziecka, a kilka dni później jej koleżankę.

Prokuratura zarzuciła im, iż działając wspólnie i w porozumieniu doprowadzili do śmierci dziecka. Według prokuratury, na ciele chłopca znaleziono 10 ran kłutych, spowodowanych ostrym narzędziem. Cała trójka trafiła do aresztu.

Ze złożonych w śledztwie wyjaśnień Jerzego G., które w piątek odczytał sąd wynika, że to Lidia M. kazała mu wynieść dziecko z domu i zakopać. Raz mówił, że Paulina S. była przy porodzie, innym razem, że jej nie było. Z kolei Lidia M. twierdziła, iż nie namawiała G., aby ten zakopał dziecko. Na ten pomysł miał wpaść sam G. Natomiast z wyjaśnień Pauliny S. wynika, że to Lidia M. zakopała noworodka.

Po odczytaniu wyjaśnień sąd zakończył rozprawę. Na następnej mają być przesłuchani biegli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne