Reklama

Reklama

Łódź: Drogi bilet do Orientarium można zdobyć za złotówkę. Warunek jest zaskakujący

Chyba śmiało można uznać, że takiej promocji jeszcze nie było. Łódzkie Orientarium, które cieszy się sporą popularnością, zapowiada weekendową obniżkę cen biletów z 70 zł do złotówki. Jest tylko jeden warunek... jedynka z biologii na szkolnym świadectwie. Promocja wywołała poruszenie.

Do łódzkiego Orientarium ustawiają się gigantyczne kolejki, choć bilet, dzięki któremu można zwiedzić Orientarium i cały teren ZOO nie należy do najtańszych.

Cena biletu to 70 zł. Nie ma biletów ulgowych, są jedynie pakiety, np. Bilet rodzinny 2 + 2 (dwoje dorosłych i dwoje dzieci) za 220 zł. Można też kupić bilet, posiadając Kartę Łodzianina i wtedy zapłacić 40 zł.

Bilet za złotówkę za jedynkę z biologii

W najbliższy weekend - 24-26 czerwca do łódzkiej atrakcji będzie można jednak wejść za dużo niższą kwotę. Bilet będzie kosztował złotówkę. By zapłacić pomniejszoną stawkę należy jednak pokazać tegoroczne świadectwo szkolne z jedynką (niedostatecznym) z biologii!

Reklama

- Liczymy na to, że młodzież zainspiruje się u nas i chętniej będzie poszerzać swoją wiedzę z zakresu biologii - tłumaczy rzeczniczka Orientarium Zoo Łódź Paulina Klimas-Stasiak.

Pomysł ten podzielił jednak internautów. Pod postem zamieszczonym na miejskim profilu facebookowym pojawiło się już niemal 600 komentarzy, w których możemy przeczytać skrajne opinie na temat akcji.

"No i zaj****. Młodzież się czegoś nowego nauczy, pozna, może ich to pchnie dalej do nauki. Ci zdolni mają masę nagród, a tych, którym się noga powinęła należy przekonać, że nie są w niczym gorsi. Karanie mało kogo zachęciło do poprawy" - pisze jeden z komentujących.

"Beznadziejny pomysł. Zamiast nagradzać tych, co się starali cały rok, nieuki dostają nagrodę. 24-26 czerwca aż odechciewa się tam iść. Śmietanki intelektualnej to tam wtedy nie będzie" - stwierdza inna osoba.

Większość użytkowników jednak żartuje z całej "afery" i podkreśla, że akcja promocyjna wyjątkowo się udała, skoro wpis wywołuje aż takie poruszenie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy