Reklama

Festiwal "Orle Gniazdo" pod lupą śledczych

Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim przejęła w środę śledztwo w sprawie festiwalu "Orle Gniazdo", który organizowany był w miejscowości Kępa koło Żytna. Dochodzenie dotyczy publicznego propagowania faszyzmu.

Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim przejęła w środę śledztwo w sprawie festiwalu "Orle Gniazdo", który organizowany był w miejscowości Kępa koło Żytna. Dochodzenie dotyczy publicznego propagowania faszyzmu.


Materiały w tej sprawie przekazała Prokuratura Rejonowa w Radomsku, która wszczęła postępowanie w tej sprawie.

"Prokuratura Rejonowa w Radomsku wszczęła śledztwo w kierunku art. 256 par. 1 kodeksu karnego, czyli publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa. Dziś w Prokuraturze Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim zapadała decyzja o przejęciu tego postępowania przez Wydział I Śledczy" - poinformował w środę PAP rzecznik prasowy piotrkowskiej prokuratury Witold Błaszczyk.

Dodał, że postępowanie dotyczy zdarzenia z lipca ubiegłego roku na festiwalu "Orle Gniazdo" w miejscowości Kępa w powiecie radomszczańskim.

Reklama

Za ten czyn grozi kara pozbawienia wolności do lat 2.

Festiwal organizowany jest w tym miejscu od kilku lat. Jego organizatorzy reklamują go, jako największe wydarzenie narodowej sceny muzycznej w Polsce oraz największy zlot fanów muzyki tożsamościowej w tej części Europy. Według mediów występują na nim zespoły m.in. z Włoch, Czech, Niemiec kojarzone ze sceną nacjonalistyczną.

"Superwizjer" TVN24 ujawnił w sobotę wyniki swego dziennikarskiego śledztwa dotyczącego działalności niektórych polskich środowisk narodowych. W materiale widać też fragmenty Festiwalu "Orle Gniazdo", najważniejszego festiwalu muzyki polskich środowisk narodowych, który jest organizowany przez Fundację "Orle Gniazdo". Pokazano m.in. uczestników koncertu, którzy wyciągają rękę w hitlerowskim pozdrowieniu; pokazano też osoby w koszulach z symbolami neonazistowskimi. Według reporterów, incydenty te nie spotkały się z reakcją organizatorów Festiwalu.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy