Reklama

Reklama

Polska premiera filmu "Chrzest" Marcina Wrony

To historia inspirowana prawdziwymi zdarzeniami, które miały miejsce 10 lat temu - powiedział w Warszawie reżyser Marcin Wrona na konferencji poprzedzającej polską premierę jego filmu "Chrzest", wysoko ocenianego przez krytykę.

Premiera odbędzie się w poniedziałek wieczorem, w ramach 26. Warszawskiego Festiwalu Filmowego.

Reklama

Do kin w całej Polsce "Chrzest" - uhonorowany Srebrnymi Lwami na tegorocznym festiwalu w Gdyni, a także dwiema, ex aequo, nagrodami w kategorii najlepsza pierwszoplanowa rola męska, dla Wojciecha Zielińskiego i Tomasza Schuchardta - trafi 22 października.

To jeden z najlepszych filmowych thrillerów zrealizowanych w Europie Środkowo-Wschodniej w ciągu ostatnich kilku lat - oceniono na łamach amerykańskiego magazynu "The Hollywood Reporter".

"Chrzest" był już prezentowany na zagranicznych festiwalach, m.in. w Toronto (9-19 września) i San Sebastian (17-25 września), gdzie wzbudził duże zainteresowanie.

- W Toronto po pokazie, który odbył się przy pełnej widowni, wywiązała się długa dyskusja widzów z twórcami. W San Sebastian "Chrzest" zajął czwarte miejsce w plebiscycie publiczności na najlepszy film festiwalu - na pierwszych trzech uplasowały się filmy hiszpańskojęzyczne - opowiadał 37-letni Marcin Wrona na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie. - Wydaje mi się, że opowiedzieliśmy historię uniwersalną - ocenił.

Film został zrealizowany według scenariusza trójki autorów: Grzegorza Jankowskiego, Grażyny Treli i Dariusza Glazera.

Główni bohaterowie, Michał (Wojciech Zieliński) i Janek (Tomasz Schuchardt), przyjaciele z dzieciństwa, spotykają się po latach w Warszawie. Kiedyś obaj byli zamieszani w kryminalne wydarzenia. Pierwszy postanowił zerwać z przestępczym środowiskiem i żyć uczciwie, drugi jest nadal związany z gangsterami.

Przed laty Michał, by ratować samego siebie, wydał policji znajomych przestępców. Przeniósł się z Tarnowa do Warszawy i rozpoczął w stolicy nowe życie. Wziął ślub, został ojcem, założył firmę. Jest szczęśliwy - do czasu, gdy odnajdują go dawni koledzy.

Michał dowiaduje się, że - w ramach zemsty za zdradę - ciąży na nim wydany przez mafię wyrok śmierci. Mężczyzna ukrywa to wszystko przed żoną (w jej roli Natalia Rybicka). Chce chronić swoich najbliższych, nawet za cenę własnego życia.

Podczas gdy zastraszany przez gangsterów Michał przygotowuje się do chrztu synka, w jego życiu pojawia się Janek, który musi wybrać między dobrem a złem; zdecydować, czy stanąć po stronie przyjaciela i, jak on, spróbować żyć uczciwie, czy - pozostać wiernym mafii.

Sadystycznego przywódcę grupy przestępczej, o pseudonimie Gruby, zagrał Adam Woronowicz, znany m.in. z głównej roli w filmie o ks. Popiełuszce.

- Ta historia musiała być momentami opowiedziana drastycznie - powiedział Wrona. Opowiadał, że przygotowując się do realizacji zdjęć filmowcy odwiedzali zakłady karne, by rozmawiać z przedstawicielami kryminalnego środowiska.

Głównym tematem "Chrztu" nie są jednak zasady obowiązujące wśród przestępców - zaznaczył reżyser. - "Chrzest to przede wszystkim opowieść o poświęceniu. Dla najbliższych, rodziny - która dla bohatera jest ważniejsza niż jego własne życie. Moim głównym celem było ukazanie w tym filmie rodzinnego ciepła. Dla Michała, obracającego się w mrocznym świecie, rodzina jest niczym światło - mówił Marcin Wrona.

Zdjęcia do "Chrztu" kręcono w 2009 r., głównie w Warszawie (m.in. w okolicach skrzyżowania ulic Fieldorfa i Meissnera, gdzie znajduje się filmowe mieszkanie Michała).

Dla Tomasza Schuchardta film ten jest aktorskim debiutem na dużym ekranie.

"Chrzest" to jedyna polska produkcja, która walczy w Konkursie Międzynarodowym tegorocznej edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego.

Festiwal trwa od piątku 8 października, zakończy się w niedzielę 17 października. Projekcje odbywają się w Kinotece i Multikinie Złote Tarasy.

Dowiedz się więcej na temat: kultura | film | Marcin Wrona | wrona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama