Reklama

Reklama

Ogólnopolskie Dyktando 2016 i jego pułapki

"Nie ekstra, lecz i nie marny, wideoblog quasi-kulinarny", a w nim świeca z maksirzodkwi, megapożywny kawał ciasta i kieliszek courvoisiera – to niektóre ortograficzne pułapki, z jakimi zmagali się w niedzielę w Katowicach uczestnicy Ogólnopolskiego Dyktanda 2016.

Organizowaną od blisko 30 lat narodową klasówkę napisało ponad 900 osób. Zwycięzca, którego nazwisko będzie ogłoszone w niedzielę po południu, otrzyma 30 tys. zł i tytuł Mistrza Polskiej Ortografii.

Autorem tekstu dyktanda był językoznawca, przewodniczący Rady Języka Polskiego prof. Andrzej Markowski. Jak mówił, pomysł na quasi-kulinarny tekst zrodził się z panującej obecnie mody na gotowanie; kuchnia jest dziś tematem wielu programów w mediach czy blogów w internecie.

Pułapki ortograficzne znalazły w kuchennym "minimenu wprost z Hogwartu", gdzie smak "słabo barwionych trzech muffinek lekko popsiukanych niskosłodzonym sokiem z jeżyn" mieszał się ze smakiem takich potraw jak carpaccio, ciabatta i sushi. Był też kieliszek courvoisiera i "piwo warzone skrycie przez bożęta w parkach-ogrodach" oraz superlek - "żeń-szeń, antystresowy cud-korzeń". W tekście pojawiło się również wiele wyrazów obcego pochodzenia, które weszły do polszczyzny - był coach kucharz, fanpage, hejt, multi-kulti i matriks.

Reklama

"Przepisów tutaj tylko krztyna, lecz to cud-miód, ultramaryna. A kto się przeje i nie wydoli, niechżeżby wziął  megaraphacholin" - zakończył prof. Markowski, który napisany w ciągu jednego dnia tekst dyktanda cyzelował przez kolejne dwa tygodnie. Językoznawca określił go jako "krótki i łatwy". W ocenie sprawdzianu będą brane pod uwagę zarówno błędy ortograficzne, jak i interpunkcyjne.

Prof. Bralczyk pod wrażeniem

Pod wrażeniem tekstu był jeden z członków jury, językoznawca prof. Jerzy Bralczyk. "Tak się zasłuchałem, że nie myślałem o tym, jak się co pisze. Tak jest najlepiej. Kiedy myślimy jak się co pisze, wtedy robimy błędy, a kiedy piszemy półautomatycznie - wtedy nie robimy tych błędów wcale, zwłaszcza kiedy wyobrażamy sobie smaki przytaczane przez profesora" - powiedział Bralczyk.

Oprócz profesorów Markowskiego i Bralczyka w jury zasiadają też inni wybitni znawcy języka polskiego: ks. prof. Wiesław Przyczyna oraz prof. Edward Polański. Najnowszy słownik ortograficzny PWN pod redakcją tego ostatniego był podstawą dyktanda - podana w nim pisownia jest obowiązująca. W tym słowniku po raz pierwszy pojawiło się np. określenie "cud-miód, ultramaryna" - pisane z łącznikiem i przecinkiem.

Pomysłodawczynią Ogólnopolskiego Dyktanda była Krystyna Bochenek, dziennikarka Radia Katowice, senator i wicemarszałek Senatu VII kadencji, która zginęła w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Jej córka Magdalena Bochenek-Kępa cieszyła się w niedzielę, że wciąż tyle osób przyjeżdża do Katowic, by stanąć w ortograficzne szranki i napisać dyktando. "Jestem przekonana, że mama patrzy na nas z nieba, za wszystkich mocno trzyma kciuki i jest zachwycona" - dodała Bochenek-Kępa. Kardiochirurg, prof. Andrzej Bochenek podkreślił wartość Dyktanda dla Śląska. "Okazuje się, że Śląsk to stolica polszczyzny" - mówił.

Prymusi narodowej klasówki

Ogólnopolskie Dyktando jest największą i najstarszą cykliczną imprezą upowszechniającą kulturę języka polskiego. Klasówkę mogły pisać osoby, które ukończyły 16 lat. Laureat otrzyma 30 tys. zł, a zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca odpowiednio 15 i 5 tys. zł.

Narodową klasówkę napisało do tej pory w Katowicach ponad 50 tys. osób. Pierwsze dyktanda odbywały się w studiu koncertowym Polskiego Radia Katowice, potem w Górnośląskim Centrum Kultury, następnie dwukrotnie w katowickim Spodku, gromadząc po kilka tysięcy osób. Obecnie imprezę organizuje Katowice Miasto Ogrodów - Instytucja Kultury nosząca imię Krystyny Bochenek. Partnerem Dyktanda jest Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk.

Kilkakrotnie tekst Dyktanda został napisany bezbłędnie. Po raz pierwszy w 1993 r. przez Stefana Kamockiego, nauczyciela z Piotrkowa Trybunalskiego. Kolejny bezbłędny tekst w historii imprezy napisali w 2001 r. Małgorzata Denys i Marek Szopa, korektor tekstów niemieckojęzycznych, a dwa lata później ta trudna sztuka udała się Piotrowi Cyrklaffowi, informatykowi z Bydgoszczy. Piątym bezbłędnym zwycięzcą konkursu został w 2009 r. Jan Chwalewski. Mistrzowie Polskiej Ortografii Dariusz Godoś i Krzysztof Szymczyk zostali korektorami Słownika Ortograficznego PWN.

Dyktanda od 1993 r. piszą również goście specjalni: dziennikarze, politycy, aktorzy, sportowcy, piosenkarze. W niedzielę tekst pisali: aktorka Anna Guzik, dziennikarz Kamil Durczok oraz śląscy aktorzy Robert Talarczyk i Mirosław Neinert.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy