Reklama

Reklama

Kryptonim 27. Beksiński wciąż zachwyca w NCK

Nie sposób przejść obojętnie obok twórczości Zdzisława Beksińskiego. Wystawę prac artysty i widowisko muzyczne inspirowane jego obrazami w Nowohuckim Centrum Kultury obejrzało dotąd ponad 35 tysięcy osób.

Galeria Zdzisława Beksińskiego została otwarta 7 października 2016 roku. I chociaż dziś nie trzeba już czekać w godzinnej kolejce po bilet, wciąż cieszy się sporą popularnością odwiedzających Nowohuckie Centrum Kultury.

Wystawa prac Beksińskiego

Reklama

- Wystawa obrazów jest wystawą stałą. Liczy 50 obrazów olejnych, głównie z lat 80. XX wieku, z tak zwanego okresu fantastycznego w twórczości malarza. Anna i Piotr Dmochowscy przekazali NCK w depozyt także 100 rysunków i 100 fotografii Zdzisława Beksińskiego, będziemy z nimi powracać podczas wystaw czasowych. Planujemy taką na przełomie września i października - podkreśla Katarzyna Domalik-Łukaszczyk z NCK.

Na uwagę zwraca dopracowanie każdego elementu wystawy, od oświetlenia po muzykę skomponowaną przez Armanda Amara. Galeria została precyzyjnie zaprojektowana, aby jak najlepiej oddać klimat i charakter twórczości Zdzisława Beksińskiego.

Dotąd wystawę prac artysty odwiedziło ok. 32000 osób. Sporym zainteresowaniem cieszy się także towarzyszące jej widowisko muzyczne inspirowane twórczością Zdzisława Beksińskiego, czyli Kryptonim 27. Sześć spektakli zobaczyło ok. 3500 osób.

Widowisko na miarę mistrza

Widowisko Art Color Ballet, reżyserowane przez Agnieszkę Glińską, to połączenie sztuk wizualnych z baletem, muzyką, śpiewem i akrobatyką. Całość, utrzymana w mrocznym klimacie właściwym pracom Zdzisława Beksińskiego, tworzy spójne klatki, oddające umiejętnie aurę bijącą z obrazów mistrza.

Po raz ostatni artyści z Art Color Ballet zaprezentowali się nowohuckiej publiczności w miniony weekend.

- Szukamy możliwości, aby pojechać z Kryptonimem w trasę po Polsce - przyznaje Katarzyna Domalik-Łukaszczyk. Tymczasem muzyków i tancerzy z Art Color Ballet ponownie zobaczymy w NCK 1 kwietnia w spektaklu Preludium słowiańskie. Na razie nie wiadomo, czy i kiedy ponownie wystąpią na nowohuckiej scenie na tle prac Zdzisława Beksińskiego.

Jedno jest pewne. Osób, które nie potrafią przejść obok prac artysty obojętnie nie ubywa, a Zdzisław Beksiński wciąż zachwyca w NCK, chociaż od otwarcia wystawy i premiery Kryptonimu 27 minęło kilka miesięcy.

(dj)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje