Reklama

Reklama

Tragiczna śmierć Wiktorii. Ojciec 2-latki zwolniony z aresztu

Sebastian Sz., ojciec dwuletniej Wiktorii ze Żnina (woj. kujawsko-pomorskie) został zwolniony z aresztu. Mężczyzna na wyrok poczeka na wolności - informuje stacja TVN24. Będzie odpowiadał przed sądem za znęcanie się nad dzieckiem i doprowadzenie do jego śmierci.

Dziewczynka zmarła z powodu wewnętrznych urazów, na jej ciele widoczne były ślady użycia przemocy. Matkę Wiktorii oskarżono o brak opieki nad dzieckiem.

Reklama

W Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy odbyła się kolejna rozprawa przeciwko rodzicom małej Wiktorii, Sebastianowi Sz. i Joannie M.

Jak informowano w żnińskiej prokuraturze, Sebastian Sz. jest oskarżony o "znęcanie się oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią córki Wiktorii". Grozi mu kara do 15 lat więzienia.

Ojciec miał maltretować córkę

Mężczyzna miał maltretować córkę już od listopada 2009 roku, czyli od chwili, gdy dziecko miało zaledwie pół roku. Sebastian Sz. konsekwentnie nie przyznaje się do skatowania dziecka, utrzymując, że rany i siniaki to efekt "przypadkowego" obijania się dziecka o meble i upadku z kanapy, ale prokuratura uznała takie tłumaczenie za niewiarygodne.

Przed sądem stanie też matka dziewczynki, którą oskarżono o nieumyślne narażenie zdrowia i życia córki, czyli osoby powierzonej jej szczególnej opiece. Przestępstwo to zagrożone jest karą do roku pozbawienia wolności.

Wiktoria została skatowana

Nieprzytomna Wiktoria trafiła do szpitala w Żninie w nocy z 25 na 26 stycznia 2011 roku. Lekarzom nie udało się jej uratować. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było uszkodzenie jelit, do którego doszło na skutek urazu, i wywołane tym zapalenie otrzewnej.

Sebastian Sz. był już w przeszłości karany za pobicie syna, którego miał ze związku z inną kobietą. Za skatowanie kilkumiesięcznego dziecka ze szczególnym okrucieństwem skazano go wówczas na sześć lat więzienia.

Po śmierci dziecka kilkuset mieszkańców Żnina przeszło ulicami miasteczka w marszu milczenia. Proces rodziców Wiktorii będzie się toczyć przed sądem w Bydgoszczy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy