Reklama

Reklama

Rypin: Pijany kierowca wjechał autem w grupę ludzi. Usłyszał zarzuty

- Mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, wyjechał w grupę osób powodując obrażenia u dwóch z nich - poinformowała asp. szt. Dorota Rupińska, oficer prasowa policji w Rypinie. Wiadomo, że pijany 25-latek celowo wpadł w poślizg, chciał sprawdzić, jak wyjdzie mu tzw. driftowanie. Wobec kierowcy sąd zastosował trzymiesięczny areszt. Za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym 25-latkowi grozi do 8 lat więzienia.

W sobotę około godziny 23:00 dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o potrąceniu dwóch osób na jednej ze stacji paliw w gminie Rypin. - Po przyjeździe na miejsce, mundurowi ustalili, że 25-letni kierowca bmw celowo wprowadził swój pojazd z poślizg, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem i wpadł w dziewięcioosobową grupę stojących osób - zrelacjonowała asp. szt. Dorota Rupińska z rypińskiej policji. 

Miał prawie półtora promila alkoholu

W wyniku wypadku dwóch 19-latków zostało przewiezionych do szpitala. - Policjanci podczas wykonywania czynności sprawdzili stan trzeźwości kierowcy bmw, okazało się wówczas, że ma w organizmie blisko półtora promila alkoholu - poinformowała policja.

Reklama

W związku z tym 25-latek został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. W niedzielę pijany kierowca został doprowadzony do prokuratury, gdzie na podstawie zebranych dowodów przez policjantów zostały mu przedstawione zarzuty.

Sąd zastosował trzymiesięczny areszt

Prokurator zarzuca mężczyźnie to, że znajdując się w stanie nietrzeźwości spowodował wypadek czym sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi mu do 8 lat więzienia. 

Jeszcze tego samego dnia na wniosek policjantów 25-latek został aresztowany na 3 miesiące.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy