Reklama

Reklama

RMF24: Wybuch paniki na imprezie studenckiej w Bydgoszczy. Nie żyje młoda dziewczyna

Tragiczny wypadek na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy. W nocy podczas imprezy otrzęsinowej pierwszego roku, na której bawiło się 1200 osób, wybuchła panika. Zginęła jedna osoba, sześć jest w szpitalach.

Ofiara śmiertelna to - jak powiedział RMF FM podkomisarz Przemysław Słomski z bydgoskiej policji - młoda dziewczyna. "Będziemy ustalać jej tożsamość" - dodał.

Reklama

Na razie znany jest tylko wstępny zarys tragicznych wydarzeń. Wiadomo, że duża grupa studentów stłoczyła się w wąskim łączniku między budynkami. Wszystko wskazuje na to, że chwilę po pierwszej w nocy w łączniku zrobiło się tak ciasno i duszno, że ludzie próbowali gwałtownie się stamtąd wydostać, tratując po drodze kilka osób.

"Nikt nie spodziewał się, że będzie aż tylu ludzi" - powiedział RMF FM podkomisarz Słomski.

Dokładne przyczyny tego nagłego wybuchu paniki nie są jeszcze znane - ustalają je pracujący na miejscu tragedii policjanci.

Jak usłyszał od nich reporter RMF FM Paweł Balinowski, funkcjonariusze skupiają się przede wszystkim na przesłuchiwaniu świadków, będą też zabezpieczać monitoring.

Wiadomo, że impreza odbywała się za zgodą władz bydgoskiej uczelni.

Dowiedz się więcej na temat: Bydgoszcz | studenci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje